Ziarnko do ziarnka i uzbierała się miarka !!!!

zdjecie

Kochani, pragniemy ogłosić Wam, że mamy już całą sumę niezbędną na pokrycie kosztów leczenia Michałka w Greifswaldzie !! 
Z całego serca pragniemy podziękować WAM, bo dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać aż 110.000 EURO. Bez Was, nie było by to możliwe …
Skontaktował się z nami DARCZYŃCA O WIELKIM SERCU, który zechciał dopłacić brakującą kwotę. Osoba ta woli pomagać anonimowo, w związku z tym nie będziemy ujawniać jej tożsamości.
Także mamy już 147 000 EURO! 

Muszę przyznać, że gdy dowiedzieliśmy się, że Michałek został zakwalifikowany do grupy wysokiego ryzyka, gdzie leczenie jest wieloetapowe i kończy je kuracja przeciwciałami, która jest niedostępna w Polsce, a kosztuje 120.000 (taka cena była w ubiegłym roku), nie chcieliśmy się podjąć zbiórki pieniędzy. Uzbieranie 500.000 złotych (na wtedy) było dla nas niemożliwe. Po rozmowach z naszym dobrym przyjacielem o. Radomiłem oraz dzięki namowom Beaty i Tomka Sporków (rodziców Marcinka, którzy również uzbierali tę astronomiczną kwotę i obecnie chłopczyk jest już po drugim cyklu leczenia przeciwciałami w Niemczech), zdecydowaliśmy się spróbować. Podchodziliśmy do tego bardzo sceptycznie. Baliśmy się co będzie, jak nie uzbieramy… 

Po Nowym Roku dostaliśmy kosztorys na sumę 147.000 euro. Załamałam się… wtedy to już byłam niemal pewna, że nie zdobędziemy takiej kwoty. Jak tylko Michał zasypiał siadałam
i płakałam, ale cała akcja była już w toku i nie mogliśmy jej przerwać…

Zbiórkę rozpoczęliśmy 22 grudnia 2012 przed Świętami Bożego Narodzenia, a kończymy przed Świętami Wielkanocnymi. Na naszej drodze spotkaliśmy tysiące osób, które nam pomogły. Wiele z Was jest z nami do tej pory. Na bieżąco czytacie, co słychać u Michałka, zostawiacie komentarze, piszecie sms-y i e-maile….
Pragniemy podziękować Wam z całego serca za wszelką pomoc, za pieniądze, za organizowanie zbiórek, za rozpowszechnianie naszego apelu, za modlitwy, za wiadomości i słowa wsparcia, za zabawki, za WSZYSTKO !!

To co przed trzema miesiącami było niemożliwe, dziś jest rzeczywistością….

Chciałabym również Was poinformować, że 147.000 euro to jest koszt samego leczenia. Po leczeniu, czekają nas badania kontrolne. Przez pierwszy rok co 3 miesiące, w drugim roku co 6 miesięcy. Pieniądze z 1% podatku zostaną przekazane właśnie na pokrycie kosztów związanych z badaniami kontrolnymi w Niemczech. Jeżeli okaże się,  że tych pieniędzy, będzie dużo więcej niż będzie potrzebne, zostaną one w fundacji „Wyspy Szczęśliwe”, która wzięła pod opiekę Michałka.
Celem naszej fundacji jest zbieranie pieniędzy na pokrycie kosztów leków (chemii), które nie są refundowane przez NFZ. Czasem dzieci się uczulają na niektóre leki, pozostaje wtedy przerwać leczenie (co wiąże się z dużym prawdopodobieństwem nawrotu choroby). Dzięki działalności naszej fundacji, leczenie jest kontynuowane, choć jest bardzo kosztowne. Czasem koszt jednego worka chemii wynosi 35 tysięcy złotych, a takich chemii trzeba wybrać 4 albo więcej… Nie muszę pisać, że to są ogromne koszty. Za pieniądze z fundacji kupowane są również pompy niezbędne dzieciom na oddziale onkologiczno-hematologicznym, a także obiady dla rodziców, którzy mają ciężką sytuację finansową, a muszą być przy dziecku i się nim opiekować.
Dlatego kochani w dalszym ciągu proszę o przekazywanie 1% podatku na Michałka. Na bieżąco będziemy Was informować co się dzieje z Michałkiem, jak będziemy wiedzieli ile uzbieraliśmy z 1% podatku również Was o tym poinformujemy. Wszystkie pieniądze, które wpłaciliście znajdują się na koncie fundacji, my tylko wiemy ile ich jest, a nie mamy do nich dostępu. Fizycznie ich nawet nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Jedno wiem na pewno- nie zmarnują się…

Po świętach czeka Michałka radioterapia, a miesiąc po jej zakończeniu jedziemy do Niemiec na kurację przeciwciałami. Pieniądze już są, to ważne, ale mamy świadomość, że dalej wszystko w rękach Pana Boga…

Prosimy, udostępnij dalej!

47 myśli nt. „Ziarnko do ziarnka i uzbierała się miarka !!!!

  1. sąsiad

    To piękna sprawa, że się udało uzbierać, muszę przyznać, że podobnie jak Wy ja też miałem pewne wątpliwości, które jednak zostały rozwiane po koncercie kolęd i podliczeniu zebranej kwoty w dniu 20 stycznia. Nasze zaskoczenie było co najmniej duże, ale po tej dacie stało się jasne, że jest to możliwe, więc nie było pytania czy? tylko kiedy?
    Myślę, że jednym z powodów powodzenia akcji była Wasza szczegółowa relacja(dzień po dniu) z przebiegu leczenia, którą śledziło wiele osób i nadal będziemy śledzić. Trzymamy kciuki za całkowite wyleczenie.

    Odpowiedz
  2. W&P&P

    Bardzo ale to bardzo się cieszymy!!!!! Wciąż o Was myśleliśmy! Aż lży pojawiły mi się w oczach!
    Będziemy się nadal za Was modlić.
    Życzymy Wesołych Świąt!

    Odpowiedz
  3. Gaaa

    WIARA CZYNI CUDA…CIĄGLE WIERZYŁAM, ŻE DACIE RADĘ ZEBRAĆ CAŁĄ KWOTĘ POTRZEBNĄ NA DALSZE LECZENIE-BYŁA TO TYLKO KWESTIA CZASU, KIEDY SIĘ UZBIERA CAŁOŚĆ.
    Teraz już nie musicie przez święta myśleć o tym, że jeszcze troszkę brakuję na dalsze leczenie….Teraz możecie spędzić całkowicie beztroskie święta.
    Będziemy czekać na nowe zdjęcia oraz informację co się dzieje z NASZYM MISIACZKIEM :**
    Przez bardzo długi czas śledziłam wasze posty, ciągle czekałam na nowe…Szczerze mówiąc przywiązałam się przez te wpisy bardzo do Misia…..buziaki dla niego ;**
    P.S. Dziękuję za zdjęcie Misia ze swoim koszyczkiem :))

    Odpowiedz
  4. MS

    Bogu niech będą dzięki! Codziennie się za Michałka modliłam!
    Niech Ten człowiek żyje razem z Wami i cieszy się życiem!
    Wesołych Swiąt!!!!!!!!!!!!!!!!1

    Odpowiedz
  5. agnieszka

    Jeeeeest !!!!!!!!!!!!!!!!!!wiedziałam że się uda!!! to cudowna wiadomość na te cudowne Święta.Buziaki dla całej Wasze rodzinki.Pozdrawiamy ze śląska.A.K.M.

    Odpowiedz
  6. ewa

    Cudowna wiadomość! Ja też muszę się przyznać, że gdy rozpoczęliście akcję zbierania funduszy na dalsze leczenie w Niemczech obawiałam się, że trudne będzie zebranie tak ogromnej kwoty…
    Jakie było moje zaskoczenie i ogromna radość, gdy okazało się, że stan konta Michałka rośnie w zawrotnym tempie, praktycznie z dnia na dzień…
    Niesamowite jest również to, że w tej naszej czasami szarej, na pewno zaganianej rzeczywistości jest tylu ludzi, którzy na chwilę przystanęli i zastanowili się, co tak naprawdę jest w życiu ważne (tak było przynajmniej w moim przypadku)…
    Cały czas pozostaję z Wami myślami, a Michałka ściskam bardzo, bardzooo mocno.
    P.S. Jaki elegancki dżentelmen z koszyczkiem :-)

    Odpowiedz
  7. K.

    super!!!!!!!!!! inaczej nie mogło być, to będą wspaniałe ( chociaż białe) święta. Życzę wesołych i rodzinnych świąt :)

    Odpowiedz
  8. Magda

    Rewelacyjna wiadomość! :D Od samego początku nie miałam wątpliwości, że to się uda, bo Michałek skradł serca wszystkich nas. I zgadzam się z opinią, że Wasz blog i codzienne szczegółowe relacje bardzo się przyczyniły do tego niezwykłego sukcesu.
    Życzę Wam spokojnych Świąt i odpoczynku, a my jesteśmy z Wami i niezmiennie trzymamy kciuki za naszego Bohatera :)

    Odpowiedz
  9. Dorota

    Cudownie! Wspaniale! Misiek dostal swoja szanse!
    Jeszcze raz radosmych, rodzinnych Swiat! Minio z koszyczkiem – kochany zajączek:***

    Odpowiedz
  10. madzia g

    Wspaniała wiadomość!!! Cieszę się bardzo :) od jakiegoś czasu śledzę ten blog i przyznam, że bardzo poruszył mnie los Michałka-Małego Bohatera :) Modliłam się za Was i by udało się uzbierać całą kwotę :) i modlę się nadal, bo wierzę że wszystko będzie dobrze :) Jesteście wspaniałymi rodzicami :) Pozdrawiam i Wesołych Spokojnych Świąt życzę :)

    Odpowiedz
  11. agnieszka

    Magdo,czy konto Michałka w fundacji nadal działa i czy nadal można na nie wpłacać indywidualnie, nie tylko z 1%?

    Odpowiedz
  12. Tata Radka

    Dla mnie to najlepsza wiadomość przed Wielkanocą. Najserdeczniejsze życzenia dla Michałka, rodziców i wszystkim ludziom dobrej woli.

    Odpowiedz
  13. Anonim

    Supeeeeeeeeer!!! Strasznie, ale to strasznie sie ciesze!!!! Teraz musi byc jeszcze lepiej, bo jest tendencja zwyzkowa i prawo serii – wszystko sie uda i radioterapia i kuracja w Niemczech! :) Michalek bedzie zdrowym silnym chlopcem, nastolatkiem itd :)Wesolych Swiat Kochani!!! ;*

    Odpowiedz
  14. Sylwia

    Hurrraaaaaaaa!!!!!Cudowna wiadomość!!!Niesamowita!!!Michałku Waleczny.Teraz już będzie z górki,zobaczysz.Wspaniały prezent na Wielkanoc.Cieszymy się razem z Wami.Sylwia i Paweł z Michasiem

    Odpowiedz
  15. bbb

    Wiedziałam, ze uzbieranie tej zawrotnej to tylko kwestia czasu, ale jestem szalenie zaskoczona, że tyle jest osób, które te „ziarnka” od siebie dokładało…gest osoby, która sprawiła że pojawiło się magiczne 100% przywraca mi wiarę w dobroć drugiego człowieka, o którą coraz ciężej w tym okrutnym świecie…
    Cieszcie się kochani, świętujcie i nabierajcie sił, bo jeszcze będą potrzebne do dalszej walki.

    Odpowiedz
  16. slonko

    My sie również dołączamy do ogólnej radości … jesteśmy szczęsliwi ze sie udało !!! Wszystkiego dobrego Misiu … bardzo Cie wszyscy kochamy. Pokazałeś nam tak wiele, otorzyłes nam oczy i serca … będziemy z Tobą dalej … cały czas i zawsze Cie wesprzemy!!!

    Wesołych Świąt :)

    Odpowiedz
  17. anka

    Piekna wiadomosc na same Swieta! Jak to dobrze, ze sa wsrod nas tacy wielcy ludzie:) Sztuka jest wlasnie umiec sie dzielic. A usmiech Michalka jest najwieksza nagroda. Wesolych Swiat Kochani!

    Odpowiedz
  18. MAMA_DARII

    NAJPIĘKNIEJSZE CO MOGŁO SIĘ ZDARZYĆ NA ŚWIĘTA!!!!!!!!!!!!! :) CUDOWNA WIADOMOŚĆ!!!! TERAZ JUŻ TYLKO MOŻE BYĆ LEPIEJ!!
    POZDRAWIAM CIĘ MALUCHU I TWOICH RODZICÓW!

    Odpowiedz
  19. Monika

    Ja tez nie mialam watpliwosci, ze uzbieracie taka sume, jest wielu ludzi, ktorzy rozumieja, ze pieniadze maja sens tylko wtedy, kiedy mozna sie z nimi podzielic z bardziej potrzebujacymi a biorac pod uwage, ze to tylko pieniadze a dla Michalka szansa na normalne zycie, to naprawde wierzylam, ze ludzie maja na tyle wielkie serca, ze zrozumieja na jak wielki cel te ich grosiki ida. Podziwiam tez osobe, ktora dolozyla reszte! Teraz jeszcze troche niedogodnosci, pare zabiegow I Michas bedzie hasal z kolegami

    Odpowiedz
  20. Anonim

    Cudownie, wspaniała wiadomość na święta!!!!!!! Nie mogę opanować łez szczęścia;). Nie potrafię powiedzieć jak się cieszę . Jest cała kwota a jeszcze nakretki nie sprzedane, sama wraz z dobrymi ludźmi i przyjaciółmi uzbieralam około 200 kg nakretek.
    Kochani całuje Was bardzo mocno i życzę beztroskich Świat przepelnionych nadzieja i wiara. Przytulam mocno moje Malenstwo.

    Odpowiedz
  21. Teresa

    WSPANIAŁA AKCJA ,DOBRYCH I WRAZLIWYCH LUDZI-WIDAC NIE BRAKUJE NAS ,ŻYCZE MICHAŁKOWI ZDRÓWKA I TYLKO ZDRÓWKA :)

    Odpowiedz
  22. Lena

    Niesamowicie się cieszę, że o finanse nie musicie się już martwić :) Są jeszcze wspaniali ludzie na tym świecie :) Jeszcze troszkę wytrwałości i ten strasznych dla Michałka czas będzie tylko złym wspomnieniem.. Wierzę w to mocno i równie mocno modlę się o to każdego dnia. Buziaki z zasypanego świętokrzyskiego :))

    Odpowiedz
  23. Magda

    Jupiiii,wielka radosc i w naszym domu:)))))
    Z Boza pomoca i cala armia aniolow udalo sie!!
    Michalku bedzie dobrze,pieniazki juz sa a ty dasz rade,ty musisz byc zdrowy,bo skoro Bog dopomogl Mamusi i tatusiowi zebrac ta ogromna sume to znaczy ze ty musisz byc leczony,to znaczy ze musisz dalej zyc-widocznie masz jeszcze tu na ziemi cos do zrobienia.
    Pozdrawiamy i sciskamy mocno:***

    Odpowiedz
  24. Magda

    Niesamowita wiadomość! Bardzo się cieszę! Dużo zdrowia dla Waszej trójki! A Michałek taki radosny na zdjęciu, jakby doskonale wiedział, że teraz już wszystko będzie dobrze! :)

    Odpowiedz
  25. Gosia

    to wspaniale :) cieszymy się razem z Wami :) Przemuś zaprasza Michałka na plac zabaw jak tylko będzie u babci i dziadzia na wsi :) zapraszamy :)

    Odpowiedz
  26. aga

    Jak was kiedyś zobaczę na mieście to wyściskam, dosłownie :) wiec proszę o wyrozumiałość jeśli jakaś obca wariatka rzuci się wam na środku ulicy na szyje :) strasznie się ciesze z tej wiadomości :)

    Odpowiedz
  27. Bliziowe

    HA!Wiedziałam!
    Razem z naszą córeczką Tosią co kilka dni sprawdzamy co u Was słychać i kibicujemy z całego serca. Dziś w naszym domu ogromna radość! Cieszymy się bardzo i wiosna zapanowała w naszych sercach (już za oknem nie musi;)) Pozdrawiamy, ściskamy i nadal trzymamy kciuki za powodzenie wyprawy do Niemiec!
    Huuuura!
    Patrycja, Piotr i Tosia

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.