Zero

Kochani,
Dziś Michałek po raz pierwszy osiągnął dołek. Ma zero odporności, to brzmi jak abstrakcja, ale naprawdę tak jest. Boję się dotknąć Michałka, boję się, że coś złapie… Co chwilę myję ręce i dezynfekuję, czasem aż płakać mi się chce z bólu, mam poranione dłonie. Ale nie płaczę, gdy widzę jak Michałek się trzyma to myślę, że muszę brać z niego przykład i być dzielna. Ale nie da się ukryć, że cierpi… Już prawie nie mówi, boli go gardełko. Jak już leki przestają działać to mówi „ała i pokazuje paluszkiem najpierw na swoje a potem moje gardełko. Wołamy wtedy panią pielęgniarkę, żeby jak najszybciej ulżyła Michałkowi podając morfinę. Póki co, Michałek dostaje minimalną dawkę i działa więc nie trzeba jej zwiększać tylko teraz będzie dostawał co 5 godzin, a nie co 6 jak do tej pory. 
Rano jak przyszłam to miał delikatną chrypkę, ale wieczorem to już mówił bardzo ciuchutko, szeptem… Czasem bardzo ciężko było zrozumieć co Michałek chce. Boję się myśleć co będzie jutro, w jakiej będzie kondycji jak do niego przyjdę. Dziś apetyt nawet dopisywał, fizycznie też dobrze się trzyma. Jest silny, to trzeba mu przyznać. Ale zdaję sobie sprawę, że w każdym momencie może się to zmienić.
Dla mnie najważniejsze jest by Michałek nie cierpiał, ja będę przy nim każdego dnia od samego rana do późnego wieczora, a on niech sobie słodko śpi i odpoczywa… I choć coraz bardziej odczuwam zmęczenie, to wiem, że wytrzymam tak długo jak będzie to konieczne. 

20130209_153223

Prosimy, udostępnij dalej!

20 myśli nt. „Zero

  1. Teresa

    To ciężkie chwile dla was ,ale popatrzcie ile ludzi tu was wspiera i bardzo się modla o wasze dzieciątko -Musi byc zle sama mamo napisałaś ,żeby pózniej było lepiej i tego będziemy sie trzymac :)

    Odpowiedz
  2. Anka

    Michałek jest bardzo SILNY! Oby jak najszybciej szpik zaczął pracę. Madzia myślami jestem z Wami, myślę o Was codziennie…Trzymajcie się tam.

    Odpowiedz
  3. Remi

    Wszyscy jesteśmy tutaj dla Misiaka,ale też dla Was… Wspieramy Was myślą, modlitwą… ten dzień musiał nastać aby mógł się odbić…. I tak tydzień udało się urwać! A wszyscy wieżymy że będzie dobrze!!!

    Odpowiedz
  4. Magda i Max

    Kochani, każdy dzień przynosi nam niespodzianki czasem lepsze czasem gorsze jak to zero, ale Misio jest silny, Wy tez jesteście silni. Tyle już przeszliście, a to już prawie końcówka. Jeszcze troszkę i szpik wystartuje, jeszcze chwilka i Misio będzie zdrowiał w oczach. Morfologia skoczy i wyniki będą super. Jeszcze zaskoczy lekarzy tak jak Was i nas każdego dnia. Trzeba spokojnie czekać na odbicie. Jak będziecie silni przy nim to będzie zdrowiał. Modlimy się i myślimy o Was całymi dniami, nawet w pracy i jak gotuję obiad. Damy radę bo jesteśmy w tym razem!!! Spokojnej nocy.

    Odpowiedz
  5. Cicha czytaczka

    Pani Magdo waszego bloga czytam od niedawna usłyszałam o was w TVP 2 i od tego momentu codziennie śledzę waszego bloga i po cichutku wam kibicuje z całego serduszka Michałek jest bardzo ale to bardzo dzielny wiem ze jest teraz cieżko ale wierze z całego serducha ze Michałek wyzdrowieje jest w nim tyle siły jestem z wami każdego dnia trzymam kciuki za was wiem ze jest pani bardzo cieżko bo wiem tez jestem matka jak cieżko patrzeć na ból u swojego dziecka ale dacie radę wierze w to pozdrawiam was bardzo ciepło trzymajcie się buziak dla Michalka

    Odpowiedz
  6. anonim

    Nasz KOCHANY WNUCZKU cudowny jesteś modlimy się za was abyście to wszystko wytrzymali ,niech BÓG MA WAS W SWOJEJ OPIECE.

    Odpowiedz
  7. Agnieszka K

    Madziu kochana wiem, że Ci bardzo ciężko. Pamiętaj, że wszyscy tu o Tobie pamiętamy i modlimy się za Was każdego dnia. Wytrzymaj jeszcze chwilkę, już nie długo. Tak jak napiał Remi i tak udało się urwać prawie cały tydzień. Wiem, że dopada Cię strach jak pomyślisz o tej zerowej odporności. Mimo wszystko staraj się myśleć pozytywnie: jest dołek to od jutra będzie coraz bliżej lepszych dni, morfina to środek który przynosi ulgę Misiowi, będzie przecież tylko przez kilka dni. Trzymaj się dzielnie bo Twoje dziecko jest dzielne!

    Odpowiedz
  8. ruda

    Nie wiem od czego zacząć, bo to czego dokonujecie Wy – jako rodzice, i Michałek – jako”mój” bohater, tak jako bohater. (Nigdy dotąd nie widziałam, by taki okruszek tak dzielnie walczył ), jest dla mnie czymś niewyobrażalnym. Z całego serca trzymam kciuki za całą Waszą trójkę, no dobrze, za Michałka trzymam najmocniej. Wiem ze to wiecie, ale macie Państwo wyjątkowego synka, i brak mi słów wobec pokory z jaką przyjmuje walkę z tą okropną chorobą. Michałku jesteś najdzielniejszym Michałkiem na ŚWIECIE, NA CALUTKIM ŚWIECIE. A Państwu jako rodzicom życzę siły, wytrwałości i wygranej w tej walce bo nikt tak jak Wy na to nie zasługuje.
    ps. uściskajcie ode mnie swojego małego okruszka. bardzo bardzo gorąco Was pozdrawiam.

    ruda

    Odpowiedz
  9. Jadwiga

    Gdy czytam Pani bloga łzy same spływają do oczu ma Pani z mężem w sobie dużo siły i tak trzymać…maja Państwo inteligentnego,bystrego i cudownego chłopca który w tak trudnej sytuacji jest bardzo dzielny.
    Dzieciątko Jezus Koletanskie miej w opiece Michałka, Matko Najświętsza czuwaj nad rodzicami i rodzina Michałka

    Odpowiedz
  10. dorota

    Mamo, Tato jeszcze troszke, jeszcze odrobine czasu, waszej cierpliwosci i niestety bolu Misia …. i bedzie lepiej. Mysle o Was, o Michalku caly czas, jak nie mam dostepu do netu wariuje, ze nie moge spr. co u Was. Jak mam tylko mozliwosc wchodze na strone Misia i spr. czy cos napisaliscie… Tak maja i inni, ktorym Michas skradl serce… Moje, nasze mysli plyna do Was, szturmuja niebo, nie dadza wygrac chorobie! Misio to silny chlopczyk, Wy wspaniali rodzice! Pani Madziu, duzo sily w tych trudniejszych momentach trudnego dla Waszej rodziny czasu! Sciskam i otulam Was,a zwlaszcza Misia cieplymi myslami….

    Odpowiedz
  11. Marta i Oli

    Wszyscy jestesmy z Wami i modlimy sie za Misia teraz jest ciezko i wiemy jak bezradnosc rodzica boli w takich chwilach ale musicie byc silni dla Niego ….Misiu sam nam pokazuje jaki jest waleczny ze nie podda sie i juz za pare chwil lub dni zacznie sie poprawiac …. To on nas nauczyl jak bys silnym wiec bierzmy z niego przyklad … Duzo buziakow dla Misia

    Odpowiedz
  12. Magda i Max

    Kochani czekamy cały dzień na krótkie inf. jak Misiowi mija niedziela? Trzymamy kciuki i wierzymy, że jest ok. Ściskamy

    Odpowiedz
  13. Marcin

    Szczerze powiem, że wystarczy tylko spojrzeć w Jego oczka, ten chłopak nie ma zamiaru odpuścić, wierzę w to, że niedługo Michaś pogra w piłkę i ten sam wzrok zobaczymy na boisku, modlimy się codziennie o zdrowie Michasia. Podziwiam Was Rodzice i Małego Michałka. Naprawdę spojrzcie w Jego oczka tam jest siła, którą płynie z tego małego ale silnego serduszka. Pan Bóg czuwa nad Michałekiem i Jego Rodzicami

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.