Zbliża się dołek…

Nieuchronnie zbliżają się dni zerowej odporności u Michałka. Dzisiaj ma już tylko 300 leukocytów więc pewnie jutro będzie zero. Ma chrypkę i zaczyna mu się skórka łuszczyć gdzieniegdzie więc odczuwa już typowe powikłania megachemii. Żeby nie odczuwał bólu m.in gardełka, dostaje morfinę. Przy tym wszystkim i tak jest w niezłej formie, jak stwierdził pan doktor, a już na pewno w lepszej od taty, który ma 1000 myśli na sekundę typu „Co u Michałka?”…

Tata

16:30
Byłem dzisiaj chwilę u Michałka, żeby mama odpoczęła trochę i zjadła obiad. Pokazywał, że go gardełko boli i dostał morfinę. Będzie już teraz dostawał co 6 godzin. Ale jestem pozytywnie oczarowany Michałkiem, że w tym wszystkim potrafi uśmiechnąć się i pokazać swoje cudowne dołeczki i piątkę przybić z tatą. To buduje, naprawdę…

Prosimy, udostępnij dalej!

16 myśli nt. „Zbliża się dołek…

  1. Agata

    Tato Damianie Michałek to silny chlopczyk, przejdzie te okropnosci i bedzie juz tylko lepiej!! Takze uszy do gory i do przodu!! :)

    Odpowiedz
  2. Asia

    My też Panie Damianie cały czas myślimy o Michałku, co u niego, jak się ma dzisiaj, dlatego bardzo dziekujemy za wszystkie wiadomości. Pozdrawiamy i tulimy z daleka Waszego cudownego synka:))

    Odpowiedz
  3. agnieszka

    Już nie długo szpik zacznie produkować zdrowe komóreczki i wszystko wróci do normy.Michał i tak bardzo długo świetnie się trzyma.Po czym poznać że chemia przyniosła oczekiwane efekty?

    Odpowiedz
  4. Teresa

    Musicie sie trzymać ,na pewno szybko zacznie sie produkcja zdrowych silnych komórek dla małego słonka ,wiemy,że to trudne ale wytrzymacie całą waszą dzielna rodzinką:)****

    Odpowiedz
  5. apsikk

    TATO nie martw sie. Michalek ma wiecej sily niz my wszyscy dorosli marudzacy i stekajacy na kazdym kroku. Michalek potrzebuje Twojego usmiechu i sily, tej nadludzkiej sily ktora maja tylko rodzice :)

    Odpowiedz
  6. Anna

    Panie Tato wiem, ze to ciezkie, ale prosze myslec POZYTYWNIE. Wszystko bedzie dobrze, innej opcji przeciez NIE MA! Skutki megachemii sa na pewno ciezkie i bolesne, ale pozytywna strona jest to, ze widac ze chemia dziala. Za kilka dni dzieki autoprzeszczepowi morfologia zacznie sie poprawiac. Michalek to najdzielnieszy smyk pod sloncem! Juz niedlugo bedzie po wszystkim! Myslimy o Was dniem i noca! Pozdrawiamy, A.

    Odpowiedz
  7. aga

    Panie Damianie, myślami jestem z Waszą rodziną! Prosze wiedzieć, że nie jest Pan sam – w mojej modlitwie jesteście głównym i najważniejszym punktem :-)
    Bedzie „zero” i jak najszybciej niech rośnie odporność!!! Niech ten czas szybko minie i zakonczy się oczekiwanie na dołek! Czekam równie niecierpliwie!

    Odpowiedz
  8. Remi

    Będzie Dobrze!!! MUSI BYĆ!!! Misiek przeszedł już tyle, że i teraz da radę!!!
    Uściski dla Was i dla Małego Wielkiego Bohatera!!

    Odpowiedz
  9. Ania

    zawsze mi łezki pociekną jak czytam o Michałku -jednak wierzę że szybko obroni się przed tą paskudą-a najważniejsze to jego optymizm -to już połowa sukcesu -pozdrawiam Was !!!

    Odpowiedz
  10. perla

    Wierzę że Michaś z tego wyjdzie, cały czas o Was myślę i będę z Wami , Tak jak napisaliście najpierw musi być źle żeby potem było dobrze i będzie dobrze, myślę że jesteście na dobrej drodze ku temu. Ściskam was i bądźcie dzielni, bądźcie przy nim bo to jest trudny czas dla NIego jak i dla Was.

    Odpowiedz
  11. marlena

    Drodzy Rodzice,
    całym serduszkiem, wszystkimi pozytywnymi myślami i modlitwą jestem z Wami i kochanym Michałkiem. Sama mam 7-miesięcznego synka i kiedy obejrzałam o Was program nie mogę przestać o Was ciepło myśleć i tulić swoje dziecko. Wasza historia uczy pokory… Przykro mi, że tego doświadczacie, a jeszcze bardziej mi przykro, że cierpi Michałek. Postaram się pomóc jak tylko potrafię.
    Wierzę, że będzie już tylko lepiej. Musi być!!!!!!!!!
    Trzymam kciuki za efekty leczenia, przesyłam pozytywne wibracje i całym sercem oraz modlitwą jestem z Wami.

    Odpowiedz
  12. Agnieszka K

    Ależ jest dzielny ten mały smyk! Dobrze, że można mu ulżyć w ty bólu. Miejmy nadzieję, że dołek nie potrwa długo i nadejdzie ten wyczekiwany okres kiedy z dnia na dzień będzie lepiej. Jesteście nieustannie w moich myślach kochani. Całuję Was mocno i życzę dużo siły i uśmiechu, mimo wszystko.

    Odpowiedz
  13. Jadwiga

    Drodzy rodzice,nie ma dnia bym nie pomyślała o waszym dzieciątku z uwaga śledzę co piszecie o Michałku i wierze że poradzi sobie z ta ciężką choroba.pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.