W domu jak to w domu…

Kochani, wiem, że nie pisałam od 3 dni. Ale nie dlatego, że mi się nie chciało, po prostu nawet nie było co pisać. W domu jak w domu, nic się nie dzieje. Z Michałkiem wszystko dobrze, dziś zrobiliśmy morfologię kontrolną i wszystko jest w porządku jak na ten etap na którym obecnie się znajduje (5 tygodni po przeszczepie). W tym tygodniiu prawdopodobnie nie będziemy musieli pokazywać się w Krakowie, jutro będę rozmawiała z lekarzem prowadzącym i zostanie ostatecznie podjęta decyzja.

Ostatnio Michałek dostał od wujka Krzyśka kotka -maskotkę. Nazwaliśmy go Bonifacy, bo jest cały czarny :) Michałek go uwielbia, myślałam że będzie zachwycony nim przez pierwsze 10 minut jak każdą inną zabawką, ale tym razem nas zaskoczył. 
Michałek uwielbia zwierzęta, zwłaszcza koty. Bonifacego nosił przez cały wieczór, przytulał , głaskał (baardzo delikatnie), całował, zachwycał się ogonem… Na koniec dnia poszedł spać, oczywiście kotek razem z nim. Nie mogłam się oprzeć i zrobiłam mu zdjęcie…
WP_000573Bonifacy również poszedł z nami na spacer :-) 

WP_000574

Prosimy, udostępnij dalej!

18 myśli nt. „W domu jak to w domu…

  1. Aga

    To dobrze że nic sie nie dzieje, że jest ta rutyna może w końcu Pani odpoczeła :))).
    Każdy z nas pewnie zagląda tu często ale rozumiemy przecież że nie zawsze ma Pani czas, ochotę czy o czym pisać. W końcu też mamy swoje rodziny i wiemy jak to jest.
    Cieszę sie że Michaś czuje sie dobrze i badania wyszły w porządku i mam nadzieje że będą tak dobre że nie będziesie musieli jechać do Krakowa. Zawsze to mniej stresu dla synka.
    Pupilek Misia przesłodki, dobrze jak dziecko ma ulubioną rzecz, będzie miał kiedyś co wspominać co to razem nie przeżyli hihi. Moja siostra miała ulubiony kocyk bez którego nie umiała dłuuugo zasnąć. Teraz ma go moja córcia i zawsze jak siostra go widzi uśmiecha sie tak nostalgicznie aż mam ochote jej go oddać ale już nie chce ;))) Pozdrowienia dla waszej trójki.

    Odpowiedz
  2. Aga M

    Kochana Mamo Cudownej dziecinki Dobrze Ze Nic Sie Nie Dzieje!!!!!
    Misiaczku odpoczywaj i nabieraj sil…..1000 buziakow

    Odpowiedz
  3. Dorota

    W ulubionej poycji na brzuszku oczywiście:)) A co to za mina na drugim zdjęciu?;) Cieszę się że wyniki są w porządku. A co do tego, że nic się nie dzieje ciekawego – to dobrze i niech taki spokój i rutyna wejdzie w Wasze życie!!! Całuski dla Misia:***

    Odpowiedz
  4. Magda

    haha Bonifacy też ma coś minę nietęgą na tym spacerku… :) Razem z Michałkiem są solidarnie niezadowoleni z aury.

    Jestem szczęśliwa, że Misiałek dobrze się czuje i ma dobre wyniki :) Tak trzymać :*

    Odpowiedz
  5. Lena

    Ja naichętniej czytałabym o Michałku cały czas i z utęsknieniem czekam na każdy nowy wpis i nowe zdjęcie :) Ale oczywiście rozumiem, że nie zawsze jest czas i okazja do pisania..
    Najważniejsze że jesteście w domku, wszystko jest dobrze, Misio ze swoimi ulubionymi zabawkami… Modlę się, żeby już tak zostało zawsze..
    Pozdrawiam Was kochani rodzice, a Michałka mocno przytulam do serduszka!

    Odpowiedz
  6. slonko

    Nasze chlopaki maja widze wiele wspólnego bo Bartus tez ma ulubionego kotka – maskotkę. Chodzi z nim spac i przytula i kocha. Tylko ten nasz kot niemilosienie miauczy w trakcie tego przytulania :(

    Bartus uwielbia ogladac zdjęcia Michałka, pokazuje paluszkiem i cos tam gada po swojemu.

    Cieszymy sie z rutyny, po tych wszystkich rewelacjach trochę nudy sie przyda :) Pozdrawiamy jak zwykle cieplutko

    Odpowiedz
  7. agnieszka

    Droga Magdo, może tylko wklejaj zdjęcia Michałka :) gwarantuje że wszyscy będą bardzo szczęśliwi.Buziaki dla całej rodzinki.

    Odpowiedz
  8. Gaaa

    Popieram P. Agnieszkę. Myślę, że każdy lubi oglądać Misia zdjęcia, jak i też czytać same dobre wiadomości :)

    Odpowiedz
  9. Krzysztof

    W Waszym przypadku brak wiadomości jest dobrą wiadomością. Cała Trójka potrzebuje czasu i spokoju, żeby zregenerować wszystkie siły fizyczne i psychiczne przed następną rundą. Odpoczywajcie Kochani, a my Was będziemy nadal wspierać.

    Odpowiedz
  10. ala

    HEHE Bonifacy i mały Filemon .Ja też uwielbiam koty :)Lepiej sie trochę ponudzić niż stresowac i oby tak dalej :)))!

    Odpowiedz
  11. Mama Kamilka

    Moja Kicia malutka;). Nie mogłam sie doczekać wpisu i tym bardziej sie cieszę, ze są same dobre wieści i zdjęcia :) uwielbiam ta uśmiechnięta buziunie;). pozdrawiam i sciskam Was kochani.

    Odpowiedz
  12. Magda i Max

    Cuuuudownie!!!! Najlepiej niech Misio sobie „nic nie robi” i razem odpoczniecie. Rutyna dla dziecka jest najważniejsza- dostarcza wiele spokoju i równowagi. Modlimy się ciągle żeby już zawsze tak było.Buziaki

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.