Szpital, przeciwciała…

Jesteśmy na oddziale, od godziny 14 Michaś dostaje przeciwciała. Póki co, jeszcze nie ma żadnej reakcji alergicznej, ale wszystko przed nami. Mogą pojawić się w nocy albo jutro kiedy organizm się nasyci.

Jakoś smutno tu jest, nawet w pokoju zabaw… Prawie nikt tu nie przychodzi, oprócz nas… Odkąd oddział został rozdzielony na dzienny i stacjnarny, mało dzieci wychodzi z sal i w ogóle jakiś… spokój.

A Misiek znalazł dziś sukienkę dla lalek barbie, myślał, że to czapka więc czym prędzej założył ją na głowę :) Nie mogłam się oprzeć, musiałam zamieścić te zdjęcia…

?

????????????????P
WP_001563
WP_001565

Pozdrawiamy wszystkich serdecznie!

Prosimy, udostępnij dalej!

12 myśli nt. „Szpital, przeciwciała…

  1. Agnieszka

    Pani Madziu co to za smuteczki w Pani słowach?
    To już ostatni raz – będzie dobrze!!!
    Głowa do góry- my tu wszyscy w gotowości, kciuki trzymamy mocno, niebo szturmujemy coby łask nie skąpiło, Mikołaja pozdrawiamy- żeby o wszystkich dzieciach pamiętał i Was moooooooooocno ściskamy i pozdrawiamy. Już blizej niż dalej!!
    Trzymajcie się dzielnie, smutki przeganiajcie i zarażajcie uśmiechem.
    Misiu, 100% procentowy facet z ciebie – kto by zgadł że to sukienka???
    Całusów 1000 – pozdrawiamy goraco z Krakowa:)

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Ale Misiek jest słodki :D Jak patrzę na te zdjęcia to się sama do siebie śmieje, bo po nim nie widać żadnych smutków, taki radosny… I jeszcze te jego dołeczki :)
    Pozdrawiam i całuję mocno ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.