Środa – 2 dzień po autoprzeszczepie

Witajcie.

Nie mogłem wcześniej nic napisać, bo nie miałem dostępu do internetu. Michałek nadal taki jakiś słaby i oczka ma smutne, ale morfologię ma przyzwoitą. Chyba już mu się całkiem znudziło to łóżeczko i sala w której przebywa już prawie 3 tygodnie. Nadal „czekamy” na dołek, który jakoś dziwnie nie chce nadejść. Co tu więcej pisać… czekamy, czekamy, czekamy…

Prosimy, udostępnij dalej!

22 myśli nt. „Środa – 2 dzień po autoprzeszczepie

  1. Edyta

    Panie Damianie, dziękuje za wiadomość, przede wszystkim Michaś i Wy oboje jesteście w naszych modlitwach, modlimy się i ufamy!
    Miśka, proszę przytulić od nas, po prostu kochamy go :)

    Odpowiedz
    1. Kasia

      Jesteśmy sercem z Misiem i rodzicami. Każdego dnia czekamy na nowe wiadomości i wierzymy, że Miś da radę. Jest dzielnym chłopcem. Proszę uściskać i ucałować Miśka. Misiu kochamy Cię :******

      Odpowiedz
  2. Dorota

    Pani Magdo, Panie Damianie, trzymajcie się! Ja też nie wiem co pisac, jak pocieszyc, czy wogóle można.. Podziwiam Was stale i wierzę mocno, że bedzie dobrze. Misio jest silny i to najlepsze co może być w walce z chorobą. Prosze jak zwykle ucałowac Misiaczka ode mnie, od nas:**** Jesteśmy z Wami myslami i sercem!

    Odpowiedz
  3. Anna

    Panie Damianie,

    dziekuje za informacje. Caly dzien sprawdzalam czy cos sie pojawilo o stanie i samopoczuciu naszego Sloneczka. Czekamy, myslimy, modlimy sie. Bedzie dobrze! Pozdrawiam,
    A.

    Odpowiedz
  4. Remi

    Misiak jest silny a to najważniejsze w walce z chorobą, więc będzie dobrze!!
    pozdrowienia i uściski

    Odpowiedz
  5. jola11

    witam…jak dobrze że jest wiadomośc…wierze w to że już lada dzień wszystko zacznie wracać ku lepszemu..
    że Michałek bedzie weselszy,,,zacznie się bawić i jego oczka nie będą już smutne tylko radosne…………wierze w to.A jak dziś ze smakiem,zjadł chodz odrobinke..Caułski,,buziaczki,uściski dla Misia i was..

    Odpowiedz
  6. mona1005

    Witam serdecznie super rodzicow super Michalka :) z calego serca z mezem wierzymy ze wszystko sie uda i za rok bedziecie wymazywac z pamieci te smutne chwile a na buzce Michalka bedzie tylko usmiech. MIeszkamy z mezem w anglii i prowadzimy tutaj sklepik z polska zywnoscia postanowilismy zrobic zbiorke dla Michalka dzisiaj dopiero pierwszy dzien a puszka sie wypelnia mamy nadzieje uzbierac i wyslac na panstwa konto jak najwiecej sie da :)
    pozdrawiamy serdecznie

    Odpowiedz
    1. ewa

      Do Mona 1005:
      Czy mieszkaja Panstwo moze w Londynie? Tez sie zastanawiam, co zorganizowac i jak, aby jak najwiecej pieniedzy zebrac, poki co porozwieszalam plakaty w POSKU i kilku polskich kosciolach, sklepach, etc, ale caly czas mi sie wydaje, ze to za malo…
      W miedzyczasie zapraszamy na aukcje, ktora sie odbywa na ebayu, oczywiscie calkowity dochod przeznaczony jest na rzecz Michalka:
      Ceny wywolawcze dla zachety bardzo niskie, przesylamy tez do Polski, codziennie przez tydzien bedziemy dodawac nowe rzeczy!
      Przekazcie prosze dalej.

      http://www.ebay.co.uk/sch/101moonia101/m.html?_nkw=&_armrs=1&_from=&_ipg=25&_trksid=p3686

      Odpowiedz
      1. mona1005

        Do Ewa :
        Mieszkamy w Southport i tutaj tak jak pani zastanawiam sie co zorganizowac aby zebrac jak najwiecej sie da :) jestem dobrej mysli dopiero 1 dzien zbierania w 1 sklepie a mamy okolo 80funtow mysle tez aby udac sie do kosciola porozmawiac z ksiedzem czy zgodzilby sie na zbiorke.Napewno zobacze n ebaya i polece komu sie da :)
        pozdrawiam serdecznie

        Odpowiedz
        1. ewa

          £80 w jeden dzien! Wspaniale!
          Tez myslalam o tym, zeby przejsc sie do kilku parafii w Londynie i pogadac z ksiezmi, na temat ewentualnej zbiorki…

          Odpowiedz
        1. ewa

          Skrzyknelysmy sie z kilkoma kolezankami, kazda z nas cos na aukcje dorzucila i troche sie tego uzbieralo. Jak powszechnie wiadomo, kazdy ma w szafie jakies rzeczy, ktore kupil w zakupowym szale, a pozniej zalozyl na grzbiet raz, albo wcale. Niektore z nas nabraly przez lata gabarytow i nijak nie daja juz rady wcisnac sie w ulubione niegdys wdzianka.
          Miejmy nadzieje, ze licytacje beda udane i zebrane pieniadze zasila konto Michalka!

          Odpowiedz
  7. Aśka

    Proszę przeczytać artykuł na stronie onet.pl dot. Szczepionki, która pomogła 6 letniemu chłopcu choremu na ten sam rodzaj nowotwora co Michał… Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  8. bbb

    Codziennie zaglądam na stronkę, czekając na kolejne wpisy o samopoczuciu Michałka.
    Myślę o nim za każdym razem, gdy patrzę na mojego smyka rozrabiającego od świtu do nocy i pojąć nie mogę dlaczego tak się dzieje…Jaki jest cel?
    Ale wierzę, że po tej burzy zaświeci słoneczko, a Misio będzie radośnie nadrabiał ten czas i szybko zapomni o tych przykrych przeżyciach.

    Odpowiedz
    1. Marcin

      Najlepszą odpowiedzią na pytanie
      Myślę o nim za każdym razem, gdy patrzę na mojego smyka rozrabiającego od świtu do nocy i pojąć nie mogę dlaczego tak się dzieje…Jaki jest cel?
      Jest film Ewangelia według Św. Jana
      Kiedy Jezus mówi do swoich uczniów „ten człowiek jest ślepy bo na nim ma się objawić cud uzdrowienia, ma stać się świadectwem przyjścia Chrystusa na świat”
      Dlatego zachęcam wszystkich do modlitwy dzisiaj o 22:00, niech nasze modlitwy umocnią naszą wiarę i młodego bohatera, który znosi więcej niż mi wszyscy razem wzięci

      Odpowiedz
  9. Lena

    Kochani, we mnie wstąpiły nowe pokłady nadziei.. Grzebiąc na różnych forach znalazłam informacje o kolejnych dzieciaczkach, którym udało się wygrać z tą chorobą! A Misio jest tak silnym, cudownym chłopcem.. Na pewno się uda!!
    Słoneczko, jestem z Tobą myślami cały czas.. Nawet na chwilę nie przestaję…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.