Sobota…

Sobota oznacza dla nas labę przez cały dzień, jedyne co musimy zrobić to pranie i zakupy (w niedzielę sklepy są tu zamknięte).
Misiek czuje się hmmm średnio, ale zdecydownie lepiej niż wczoraj czyli po piątym zastrzyku. Póki co nie widzę żadnych niepokojących reakcji alergicznych na interleukinę (interleukina i przeciwciała są bardzo toksyczne stąd organizm Michałka tak mocno się broni za każdym razem) ale za to pojawia się wysypka na policzkach i na rączkach. Dziś już mniej, bo od ostatniego zastrzyku minęła doba, ale jak w poniedziałek dołożą nam przeciwciała to wtedy się zacznie … Nie łudzę się, że będzie dobrze bo żaden cykl nie jest dla Michałka (a co za tym idzie dla mnie też) łatwy. Jednak pocieszające jest to, że jest to jest to jego ostatni cykl… być może w życiu!
Cały czas jesteśmy w mieszkaniu, po zastrzykach Miśka tak bolą nóżki, że nie ma ochoty nigdzie chodzić a nawet tańczyć, co w domu bardzo chętnie robił. Z nudów wymyślam mu coś nowego… Ostatnim razem (podczas pobytu w Greifswaldzie) już nie miałam pomysłu czym go zająć więc rozsypałam mąkę i zaczęłam rysować różne rzeczy. Miśkowi baardzo się to podobało… tylko 15 minut. 15 minut zabawy i 15 minut sprzątania ;) Szczerze mówiąc to miałam nadzieję, że zapomniał tą bardzo brudzącą zabawę. Jednak nie… Podczas pobytu w Polsce zobaczył mąkę i kazał trochę wysypać na podłogę, chwilę się pobawił i kazał posprzątać. Natomiast wczoraj miała miejsce ta sama sytuacja, Misiek doskonale wie gdzie znajduje się mąka, poszedł otworzył szafkę wskazał palcem na opakowanie i mówi „mama to!”. No cóż, nie mogłam odmówić więc się tak babraliśmy przez 15 minut… Ale ile z tego radości ;-)

WP_001509

WP_001508

Od dawna noszę się z zamiarem by opowiedzieć Wam o nowym zainteresowaniu Michałka, mianowicie są to instrumenty. Z racji, że tatuś jest muzykiem – trębaczem, nie muszę wyjaśniać skąd zamiłowanie do muzyki i instrumentów.
Mimo wielu instrumentów jakie posiada Michaś to jednak najbardziej lubi grać na trąbce i na bębnie, który ostatnio rozbudowuje na perkusję (perkusję akurat podpatrzył w kościele podczas niedzielnej Mszy Świętej) a prawdziwe pałeczki dostał od wujka Daniela (dzięki Daniel!). Szkoda, że na zdjęciach nie widać, jak jeszcze ruszał nogą do rytmu ;-)
Tak sobię myślę, że Miśka spokojnie już można wziąć na jakiś koncert i całkiem poważnie rozważam taką opcję ale to dopiero jak wrócimy po dobrych badaniach konstrolnych w styczniu…

Hmmm… smykałkę do muzyki już ma, ale jaki instrument weźmie w posiadanie jeszcze nie wiemy. Ja obstawiam właśnie perskuję. Sami zobaczcie, zdjęcia mowią same za siebie ;-) Ktoś ma wątpliwości? ;-)

WP_001495

WP_001505

Mały SUPERMAN

WP_001512

być może na zdjęciach tego nie widać, ale Michaś ma skrócone włosy, bo już ciężko było je ulożyć (w irokeza rzecz jasna ;-))

W poniedziałek rano musimy stawić się w klinice na oddziale stacjonarnym, około południa Michaś dostanie przeciwciała. Już się boję, ale musimy stawić czoła temu wyzwaniu. W końcu to nie pierwsze, ani ostatnie ;-(

PS podobno 1% podatku już dotarł na konto fundacji, ale musimy uzbrobić się w cierpliwość by dokładnie dowiedzieć się ile dokładnie jest pieniędzy. Już kiedyś wspominałam na blogu, że wszystkie osoby pracujące w fundacji „Wyspy Szczęśliwe” działają charytatywnie poza swoją pracą, stąd czasem niektóre rzeczy trwają dłużej niż w innych fundacjach.

Prosimy, udostępnij dalej!

5 myśli nt. „Sobota…

  1. Gaaa

    Michaś, widać że się super bawisz instrumentami, Mama musi cię kiedyś nagrać i wszystkim pokazać ;)
    Jeszcze tylko „kawałeczek” przed wami i META, wkońcu nie będziecie „na walizkach” wkońcu Michaś bedzie mial normalne dziecinstwo :)

    Odpowiedz
  2. Gaaa

    PS Jak tak patrze na Michałka to myślę, że jak by moja córeczka go zobaczyła to by pewnie pomogła z tą mąką zrobić porządek a Michaś byłby pewnie na krok nie odpuszczony :*

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Będzie dobrze Pani Magdo, Michaś wytrzyma i te przeciwciała, nie takim rzeczom dawał radę nasz mały zuch.
    Życzę Wam dużo siły i cierpliwości na nadchodzący tydzień. Buziaki dla Michałka

    Odpowiedz
  4. Natalia, ciocia Adasia

    mały rockman z niego rośnie :-) trzymajcie się ciepło, już wkrótce koniec leczenia, wrócicie do domku a szpital będziecie odwiedzać tylko przy okazji badań kontrolnych, buziaki :-*

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.