Sami ;(

Dziś do domku pojechała ciocia, była tu z nami przez cały tydzień. Pomagała przy badaniach,  tatuś niestety  musiał wracać do pracy. 


Wczoraj pogoda nie była rewelacyjna, strasznie wiał wiatr więc zamiast na plażę poszliśmy na plac zabaw. Michałek opuszczał plac zabaw z ogromnym płaczem, ale chcieliśmy jeszcze iść na molo, potem kaczuszki pooglądać i takie tam…. Michałek po raz drugi w swoim życiu jechał miejskim autobusem. Był zachwycony, uwielbia siedzieć, kasować bilet, obserwować ludzi oraz widoki za oknem. Teraz jak widzi autobus to każe nam wsiadać ;)

IMG_0066

IMG_0075

 

IMG_0086

 

IMG_0088

Prosimy, udostępnij dalej!

8 myśli nt. „Sami ;(

  1. Gaaa

    To teraz Pani Magdo została Pani sama z Michałkiem na ‚bczyźnie…jesteście sami ale tylko ciałem a duchem wszyscy jesteśmy z Wami….. :*
    Trzymajcie się cieplutko :*
    Dziękujemy za bieżące zdjęcia i wiadomości i czekamy na nowe :)

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Jak ten Michałek podrósł ostatnio, włoski tez coraz dłuższe :-)
    Cały czas jesteśmy z Wami myślami i mocno wierzymy, ze będzie dobrze, ani sie nie obejrzycie, a będzie juz po pierwszym etapie leczenia i wrócicie do domu, a pózniej to juz pestka, Misio jest tak silnym i dzielnym chłopcem, ze na pewno przejdzie przez cała terapie jak burza!
    Ściskamy Was mocno :-)

    Odpowiedz
  3. edyta

    Podpisuję się pod powyższymi komentarzami.
    Towarzyszę Wam codziennie modlitwą i myślą i niezachwianie wierzę, że wszystko będzie dobrze

    Odpowiedz
  4. aga

    jesteśmy z wami sercami :) mamo Misia dla mnie i tak już jesteś super dzielną babką, więc sobie i z tym poradzisz :) zleci jak oka mgnieniem i będziecie podsyłać zdjęcia z podróży powrotnej :)

    Odpowiedz
  5. Lena

    Dokładnie, sami nie jesteście.. Myślami jest z Wami bardzo wiele osób :) A jak ten nasz Misio ślicznie wygląda z tymi włoskami :) CUDO !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.