REKOMPENSATA

blogg
blogg2
blogg3
blogg4
blogg7
blogg6
IMG_6455
IMG_6456
IMG_6541
IMG_6552

Kochani, te zdjęcia to malutka rekompensata za moją nieobecność na blogu, za którą przepraszam.
Chcieliśmy wykorzystać „urlopik” jak najlepiej i właściwie pierwszą część naszego pobytu w Polsce spędziliśmy u dzadków, byliśmy na pierwszych urodzinach u kuzynki Michałka Marysi, odwiedziliśmy Benia, podkradaliśmy (legalnie;)) i bawiliśmy się ze szczeniakiem sąsiadów, razem ze swoim kolegą Tymoteuszem, z tatusiem i wujkiem Michaś zagrał koncert na plastikowej trąbce kolegi…
Niestety los nie jest dla nas łaskawy… czas relaksu i odpoczynku przerwał nam wirus czyli trzydniówka. Michaś od środy do wczoraj czuł się słabo, miał biegunkę, (znowu!!) prawie nic nie jadł…. Zamiast regenerować siły przed kolejnym wyjazdem, musieliśmy siedzieć w domu ;( Dziś Michaś czuje się zdecydowanie lepiej i ma mnóstwo energii. Nasza wspaniała Pani doktor z hospicjum, pod której opieką jest Michałek (ze względu na pielęgnację wejścia centralnego i chorobę), chciała wzmocnić go przed wyjazdem do Niemiec i dziś pojechaliśmy do szpitala na kroplówkę. Na początek szybkie badanie jonów. Okazało się, że wszystko jest w normie a Michaś tryska energią i zaraża śmiechem, więc odesłano nas do domu :)
Dziś pakowanie… a jutro wyjazd do Greifswaldu. Od poniedziałku zastrzyki… I znowu gorączka, osłabienie, brak apetytu… DO tego będziemy już sami, tatuś musi wracać do pracy ;(

Moje żale i cierpienia w tym momencie to nic w porównaniu z cierpieniami rodziców Szymonka, który dziś odszedł i jest ANIOŁKIEM…. http://szymonefler.blogspot.de/

Prosimy, udostępnij dalej!

8 myśli nt. „REKOMPENSATA

  1. sasanka29

    Super fotki :)nieobecność usprawiedliwiona.Ostatnie zdjęcie cuuuuudowne.Z jednej strony serce się raduje na widok Miśka a z drugiej łzy płyną po policzkach i smutek mnie ogarnia czytając o Szymonku jedyne pocieszenie w tym że już niecierpi,niech Maryja otuli go swym ciapłem.

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Sliczne dzeciaki, Michalek wprost nie do poznania – bardzo wydoroslal ostatnio nasz Maluch :-)
    Jestem pewna, ze czas w Niemczech szybciutko Wam zleci, a Michas kolejny raz pokaze wszystkim, ze twarda z niego sztuka!
    Trzymajcie sie cieplo Kochani, bezpiecznej podrozy &100 buziakow dla Michalka.
    PS. Lzy same plyna na wiadomosc o Szymonku…

    Odpowiedz
  3. Aga

    Macie Państwo ślicznego synka, super chłopczyk, śledzę cały czas Waszą historię i trzymam kciuki. Dzięki blogowi Oliwki Lisewskiej i Państwa poznałam również historię Szymona, i to co przeczytałam przed chwilką utwierdza mnie w stwierdzeniu,że życie jest jednak niesprawiedliwe.

    Odpowiedz
  4. Lena

    Michałek tak bardzo się zmienił od chwili, kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy. Przystojniak z niego niesamowity :) Jakie to szczęście patrzeć, że jest szczęśliwy i te cudne dołeczki nie znikają z jego buźki.
    Tak też powinno wyglądać dzieciństwo Szymonka :( Nigdy nie zrozumiem dlaczego świat jest tak okrutny :(

    Odpowiedz
  5. Gaaa

    Michas swietna fruzyrka, ogolnie to cudowne zdjecia :)
    Szczęśliwej podróży do Niemiec i trzymajcie się cieplo:*

    Szymonek odszedl i jest juz aniolkiem :(

    Odpowiedz
  6. Magda i Max

    Kochani, nawet jak nie piszę każdego dnia to jestem z Wami myślami i modlitwą zawsze. Trzymajcie się razem i radujcie z każdego dnia. Niedługo znowu będziecie razem w domu. Jeszcze troszkę.
    Wiadomość o Szymonku mnie zamroziła, bardzo wiele dni modliłam się za Niego i o cud. Cudu uzdrowienia nie doczekał, jednak ma cud bycia już z Maryją i Jezusem jako Święty, gdyż każde dziecko które odchodzi stąd, Tam jest Świętym i nic go już nie trapi. Modlę się za Was Kochani, uważajcie na siebie.

    Odpowiedz
  7. Mama Oliwki Lisewskiej

    Misiulku, jakie Ty masz cudne włoski! Dużo, dużo uśmiechu Ci życzymy!!!!! Przesyłamy buziaki!!!!!!! Madziu, pozdrawiamy Was serdecznie!!!!

    Serce pęka…dzieci nie powinny chorować…nigdy się z tym nie pogodzę…światełko dla Szymusia [*]

    Odpowiedz
  8. Monika

    Chociaz tez tu do was zagladam codziennie, to mam nadzieje, ze wasze wpisy beda wlasnie coraz rzadsze, co wskazuje na powrot do zwyklego zycia bez szpitalnych scian, I beda wlasnie pelne zdjec rozesmianego Miska z burza wlosow I usmiechnietych rodzicow
    Bardzo wam zycze tego powrotu do codziennosci

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.