Po kontroli…

Kochani wiem, że czekacie na informację po kontrolnej wizycie, dlatego napiszę kilka słów. Wszystko jest w porządku, wyniki też są dobre jak na ten etap, na którym się obecnie znajdujemy, do normy nam trochę brakuje. A z czasem wszystko wróci do normy. Dowiedzieliśmy się, że musimy pokazać się w Krakowie raz w tygodniu. Trochę nam to nie na rękę, nie dość, że Damian musi się zwalniać z pracy to cały dzień poza domem jest również męczący dla Michałka. Może uda nam się coś wynegocjować z lekarzem po niedzieli…

Prosimy, udostępnij dalej!

11 myśli nt. „Po kontroli…

  1. Lena

    Bardzo dziękuję za informację, przynajmniej będę spała spokojnie… A Misio niech nabiera sił i wyniki za tydzień będą jeszcze lepsze.. Tak chciałabym go uściskać na dobranoc.. Zróbcie to w imieniu „wirtualnej ciotki” :) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Magda Tryka Autor wpisu

    Soczki to nam przynajmniej hemoglobinę dźwigają do góry :) Chociaż to jest w normie :) Soczki mają wiele witamin, na pewno dużo dają i wspomagają organizm. Michał potem chodzi z wydętym brzuszkiem… Wiem! Zrobie takie zdjęcie i umieszczę na blogu :)

    Odpowiedz
  3. anonim

    Chce się podzielić taką wiadomością ,że soki dobrze jest rozcieńczać na pół z wodą i pić powoli lepiej są przyswajane jak nie to odwołuje do książki pani EWY DĄBROWSKIEJ CIAŁO i DUCHA RATOWAĆ ŻYWIENIEM.

    Odpowiedz
  4. Ewa

    Świetnie, ze wyniki są w normie, za tydzień na pewno będzie jeszcze lepiej!
    Ja tez chciałabym wtracic swoje trzy grosze na temat soków…Otóż pełno w nich witamin, są bardzo pożywne i super, ze Michałek je lubi, ale ostatnio wszędzie trąbia, ze świeże soki z owoców niszczą szkliwo ze względu na swoją kwasowosc i generalnie maja duża zawartość cukrow. Może więc faktycznie, lepiej je trochę rozcienczyc woda?
    No i teraz macie, Drodzy Magdo i Damianie, cały sztab wirtualnych ciotek i wujkow tylko czekających, żeby wam zawracać głowę poradami ;-)
    Serdecznie Was, a w szczególności Misia ściskam i życzę miłego weekendu.

    Odpowiedz
  5. ala

    Uffff!!! trochę ze mnie to napięcie uszło .To dobrze ,ze jest ok ,a niedlugo pewnie będzie jeszcze lepiej:))).W koncu Misiałek to teraz tak po trochu jest czyjs .Tyle tu,, cioć” !!!.Zdrowiej Ty nasz robaczku mały .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.