Ostatni cykl chemioterapii

WP_0003278 grudnia 2012 roku zakończyliśmy ostatni cykl chemii z programu Cojec
i wróciliśmy do domku, aby Michałek jak najszybciej wrócił do formy. Cieszyliśmy się, że mimo kolejnego cyklu Misiu ma apetyt, ale niestety nie długo trwała nasza radość. Dwa dni po powrocie do domu, Michał zaczął wymiotować. Początkowo myśleliśmy, że to efekt działania chemii ale badania krwi wskazywało na to, że Michaś przytargał do domu jakiegoś wirusa. Nic nie jadł, pił tylko wodę przez 5 dni i przytulał się do mnie. Szóstego dnia gdy wymówił słowo „mama” i przytulił się do mnie od razu wiedziałam, że od tego momentu będzie tylko lepiej. Wrócił apetyt, wróciła chęć do zabawy i do buszowania po szafkach i szufladach z akcesoriami kuchennymi- muszę przyznać, że bardzo denerwowały mnie wałki i sitka porozrzucane po całej kuchni i pokoju, ale gdy wtedy zobaczyłam Michałka stojącego na palcach i próbującego dostać jakiś fajny przedmiot to sama się do siebie uśmiechnęłam.

[Mama]

Prosimy, udostępnij dalej!

Jedna myśl nt. „Ostatni cykl chemioterapii

  1. agnieszka

    przeglądam właśnie wszystkie wpisy na blogu od samego początku ale sie poryczałam,łzy same płyną do oczu.Tyle już za Wami i za nam :) teraz juz będzie tylko lepiej to co najgorsze przeszliście dzielnie.Bóg czuwa nad wami.Buziaki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.