Odwiedziny

Dziś miały miejsce nietypowe odwiedziny… Mianowicie Michałek spotkał się z darczyńcą, który wpłacił do Kliniki aż 40.000 euro aby Michałek mógł wyjechać tu gdzie jesteśmy, czyli na leczenie do Greifswaldu. Od rana mówiłyśmy Misiowi, że dziś przyjedzie nowy wujek i ciocia. O mały włos, a Michałek zasnąłby tuż przed spotkaniem, ale udało nam się go przetrzymać. Tak mu przypadło do gustu towarzystwo cioci i wujka, że ożywił się i zapomniał o tym, że jeszcze kilka minut wcześniej zasypiał u mnie na ramieniu. Bez krępacji co rusz szukał nowej zabawy, żeby przypadkiem goście się nie nudzili :) Goście również zadbali o to by Misiek się nie nudził dając mu w prezencie duży dźwig. Michał cały czas myśli, że to koparka i ciągle zakłada łopatkę na haczyk i udaje, że kopie dół :) Cały czas tłumaczę mu, że jest w błędzie, ale nie chce słuchać… Najważniejsze, że wizyta się udała :)
A przed spotkaniem musieliśmy stawić się w klinice, na 25. zastrzyk z interleukiny. To już półmetek zastrzyków, pozostało jeszcze 25 i koniec.
Sobota i niedziela jest wolna od kliniki, zastrzyków, badań… Może pogoda dopisze to w końcu pobawimy się na placu zabaw.
W poniedziałek przyjmujemy się na oddział i będziemy tam aż do soboty. Mam nadzieję, że pobyt w szpitalu będzie lepszy niż ten ostatni. Właściwie to porównując drugi cykl z trzecim, to widzę dużą różnicę. Ostatnio Misiek czuł się dużo lepiej, a tym razem jest jakiś taki smutny i zmęczony :(( Więc mam wiele obaw co do pobytu w szpitalu…

Dziś każdą wolną chwilę poświęcał swojej nowej „koparce”…
WP_001252

WP_001256

Prosimy, udostępnij dalej!

Jedna myśl nt. „Odwiedziny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.