Odrobina wolności…

 Dzisiejszy dzień zapowiadał się jak poprzednie -siedząc ciągle w tych samych czterech ścianach, oglądając te same bajki… ale pani pielęgniarka zaproponowała nam spacer po szpitalu. Lekarz też się zgodził, pod warunkiem, że Michaś będzie miał maseczkę. Oczywiście skorzystaliśmy z okazji, w końcu Michałek mógł pobyć (od 5 tygodni!!) z mamą i tatą jednocześnie…. Niespodziankę zrobiła też ciocia- chrzestna… Michałek był w siódmym niebie!

Trochę miałam obaw, czy Michaś pozna ciocię, ale jak tylko ją zobaczył to wyciągnął do niej ręce ;-)
Pospacerowaliśmy trochę po szpitalu, potem wróciliśmy na antybiotyk na godzinę, a potem jeszcze raz uciekliśmy pobrykać. Zawsze to jakaś zmiana, zawsze to jakoś inaczej leci czas…

Gdy Michałek siedział u Sabiny, zobaczyłam jaki Michałek jest smutny i jak strasznie zmarniał… Widać, że jest już zmęczony pobytem w szpitalu, chorobą, leczeniem… Tym bardziej żałuję, że wciąż nie możemy wyjść do domu…

Michaś rzadko się uśmiecha, choć każdego dnia nad tym pracuję…  Dziś po powrocie na oddział, posadziłam go na szafce, musiałam umyć ręce i ubrać fartuch, uśmiechnęłam się do Michałka a on tak skromnie odwzajemnił. Dawno nie widziałam „czegoś” tak pięknego i wzruszającego…. :-(

Zrobimy wszystko, by taki uśmiech otrzymywać każdego dnia przez długie długie lata… Od dziś nie mam już żadnych wątpliwości…

Zachęcam do licytacji obrazów Benia: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=1873788

Ostatnio ukazał się na interia.pl nowy artykuł o Beniu i Michałku: http://www.styl.pl/aktualnosci/news-benio-pomaga-malowaniem,nId,934900

Aktualne zdjęcie Michałka

misiek

Prosimy, udostępnij dalej!

21 myśli nt. „Odrobina wolności…

  1. Ola

    Jeszcze chwilka i będziecie w domku a Michałek będzie błyskawicznie dochodził do zdrowia.
    Dorosły zwariowałby tyle tygodni w szpitalu a co dopiero małe dziecko , głowa do góry zaraz koniec weekendu i powrót do domu coraz bliżej.

    Odpowiedz
  2. agnieszka

    Kochane maleństwo,już ma dość wcale mu się nie dziwię,dorosły ledwo by dał radę a co dopiero dziecko.mam nadzieję że w przyszłym tygodniu już będziecie w domu,zapowiadają piękną pogodę specjalnie dla Misia:)

    Odpowiedz
  3. agnieszka

    Magda z całego serca trzymam też kciuki za Ciebie, jesteś siłączką jakich mało. Trzymaj się dzielna kobieto, codziennie jestem myślami z Tobą i Michałkiem. MIchaś jest jeszcze malutki więc nie będzie pamiętał tych złych chwil. Ma tak cudownych rodziców, którzy już zadbają o jego szczęśliwe dzieciństwo :)

    Odpowiedz
  4. Magda i Max

    Kochani, jeszcze chwilka. Super, że udało się Misiowi dzisiaj pozwiedzać. To zawsze coś nowego a dzieci lubią nowości. Niedługo będziecie w domu a uśmiech nie będzie schodził z Misia twarzy. Pozostajemy w modlitwie za Was.

    Odpowiedz
  5. Aga

    Pani Magdo myśle że juz niedługo przyjdą takie dni że Michaś będzie uśmiechać sie całymi dniami a jego śmiech będzie roznosił się po całym domu. Trzymam kciuki żebyście jak najszybciej wrócili do domu i w końcu byli razem we trójkę.

    Odpowiedz
  6. dorota

    Kochany Misiu… Ty mały bidulku, Ty wielki waleczny rycerzyku! Juz niedlugo bedziesz w domciu, wtedy na Twojej buziuni zagosci nie malenki ale wielki usmiech. Wytrzymajcie jeszcze troszke, kilka dni i juz koniec n

    Odpowiedz
  7. Agnieszka K

    No to kawał drogi prześliście! Tak sobie właśnie dzisiaj myślałam, że mogliby wam pozwolić pospacerowac, żeby maluszkowi się trochę otoczenie zmieniło i rozerwalo. Przecież ile można siedzieć w tych samych czterech ścianach! Już nie długo będziecie w domu kochani.

    Odpowiedz
  8. anonim

    Wiem że Michałek kiedy wracał do domu po chemii to bardzo szybko dochodził do siebie i tak będzie i tym razem wierzymy .

    Odpowiedz
  9. anonim

    Dzisiaj będzie Msza Święta w Łodzi u Jezuitów o godz.18-tej daliśmy intencje o zdrowie dla Michałka wystarczy wejść na dobre media to jest telewizja (Msza o Uzdrowienie) .

    Odpowiedz
  10. agnieszka

    My daliśmy u Karmelitów w Krakowie, w intencji Michałka,jego szybkiego powrotu do domu i powrotu do pełnego zdrowia.

    Odpowiedz
  11. Aga

    Każdego dnia jestem myślami przy Was. Trzymam kciuki za zdrowko Michalka i mam nadzieje, ze w tym tygodniu wrocicie do domu. Caluski dla Michałka.

    Odpowiedz
  12. Remi

    Wróciły leukocyty…. wracają siły i zdrowie… wrócił apetyt… wróci i uśmiech!!!
    Uściski dla Was i dla Misia!! :-)

    Odpowiedz
  13. Anonim

    jesteśmy wszyscy tak bardzo z Wami że pewnie nie umiemy nawet tego wyrazić….!trzymajcie sie a my się modlimy i myślimy:-)
    Agnieszka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.