Nowy Rok

Tak wiele przygotowań, tyle szumu wokół tego dnia, a tak naprawdę to nie różni się zbyt wiele od zwykłej, przeciętnej niedzieli. Dla nas był to dość wyjątkowy dzień, pełen przemyśleń i podsumowań. Spędziliśmy go wspólnie z rodzicami, siostrą i telewizorem. A nasz Michałek… no właśnie, nasz Michałek czasem potrafi dać czadu i posiedzieć do późnych godzin nocnych. Tego spodziewałam się dziś, ale on postanowił nie przejmować się Nowym Rokiem i spędził go samotnie w pokoju smacznie śpiąc. Ku naszemu zdziwieniu, nawet nie jęknął gdy strzelały fajerwerki. Przywitał Nowy Rok w jego ulubionej pozycji do spania – na brzuchu :-)

Rano nasz „budzik” nie zlitował się nad swoimi rodzicami i urządził nam pobudkę o równej 7:00 wołając „mama, mama!!! „. Natychmiast przypomniał mi się szpital, kiedy najpierw wstawałam a dopiero później otwierałam oczy ;-) [poniżej zdjęcie Michałka z Sylwestra 2012/2013]

WP_000339

Uwielbiam patrzeć na Michałka jak śpi, w moim telefonie mam sporo zdjęć upamiętniających ten moment dnia (bądź nocy). Michał jest bardzo żywym, energicznym dzieckiem. Każdego dnia razem z mężem wysilaliśmy się przy szpitalnym łóżeczku, wymyślając co rusz jakieś nowe zabawy, pokazując nowe przedmioty oraz ich funkcjonowanie. Wydawałoby się, że takie małe dziecko jeszcze niewiele wie, niewiele rozumie a ono bacznie obserwuje a w pewnym momencie pokazuje to czego się nauczyło od innych. Mój telefon ma opanowany, nie powiem, że do perfekcji bo jeszcze nie umie pisać smsów ale zadzwonić potrafi, zdjęcie zrobić też [nawet na jednym wyszłam całkiem nieźle ;-) ] Latarkę włącza w 3 sekundy! Często w szpitalu nie mogłam doczekać się momentu leżakowania, a jak już Misiek poszedł spać to ja byłam rozbudzona, wpatrywałam się w naszego Bohatera i różne myśli opanowywały moją głowę, te dobre i te złe, ale widząc takiego słodziaka jak śpi to te złe szybko odchodziły…

20121207_123607
[mama]

Prosimy, udostępnij dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.