No news is good news

Kochani, przepraszam za długą nieobecność. Mam trochę wyrzuty sumienia, że tyle czasu nie napisałam co słychać u Michałka. Jest to związane z tym, że cały czas się coś dzieje i staramy się na maxa wykorzystać ostatnie dni urlopu tatusia oraz przepustkę w Polsce. Już w najbliższą niedzielę wracamy do Greifswaldu, ale póki co mamy jeszcze 6 pełnych dni ;)))))))))))

Aha no i najważniejsze…http://www.szymonpietko.pl/co-u-szymona ;)))
Mimo to, wciąż potrzebują naszej pomocy. Pomóżmy!

Prosimy, udostępnij dalej!

4 myśli nt. „No news is good news

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.