Misiu i jego wolny czas

Jesteśmy cały czas w Greifswaldzie, rozważaliśmy powrót do Polski na tydzień ale z Michałkiem  pokonać 1 000 kilometrów jest ogromnym wyzwaniem, więc chcemy oszczędzić mu takich wyjazdów i  zdecydowaliśmy pozostać tutaj. Od powrotu tatusia niestety pogoda nie dopisuje. Większość czasu spędzamy w mieszkaniu akademickim. Wczoraj wybraliśmy się nad otwarte morze, położone 15km od Greifswaldu. Strasznie wiało, był mały sztorm na morzu a my i tak spacerowaliśmy brzegiem morza. Michaś był ciepło ubrany, pogoda nie zrobiła na nim większego wrażenia. Jedynie z „nadmiaru” (:))) jodu padł w drodze powrotnej i spał chyba ze dwie godziny, co ostatnio rzadko się zdarza. Mimo silnego (ale nie zimnego!) wiatru Michaś chciał wejść do wody. Wolę nie myśleć jaką miałby minę gdybym mu na to pozwoliła. Wielki mój podziw wzbudziła nastoletnia dziewczyna, która mimo tej nieciekawej pogody kąpała się w morzu jak gdyby było 30 stopni w cieniu :)
Dziś mieliśmy kilka spraw do załatwienia, a po południu odwiedziliśmy Marcinka, szpitalnego kolegę Michałka z krakowskiego Prokocimia. Marcinek już rozpoczął piąty- ostatni cykl przeciwciałami. Już niedługo będą przyjeżdżać do Greifswaldu tylko na badania kontrolne. Mam nadzieję, że Michaś równie dobrze zniesie terapię a czas szybko zleci…. Bo mimo pięknego miasteczka, pobliskiego morza, wspaniałego ryneczka i świetnych ludzi, tęsknimy za naszym (nie do końca naszym) 50m2.

Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie i jak (prawie) zawsze dołączamy zdjęcia:
IMG_5496

IMG_5553

 

IMG_5573

 

IMG_5575

Prosimy, udostępnij dalej!

11 myśli nt. „Misiu i jego wolny czas

  1. Monika

    Wlasnie mialam napisac, ze na ostatnim zdjeciu widac, jak Michas wydoroslal, jakie ma wloski!! Pozdrawiamy was serdecznie z Londynu, gdzie pogoda tez raczej nie-letnia, jestesmy z wami myslami I korzystajcie z tego wolnego czasu, niedlugo to beda tylko wspomnienia.

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Cudny jest ten wasz Misiałek Kochani, trzymajcie sie ciepło i oby pogoda sie szybko poprawiła, zeby Misio mógł poszaleć na plaży :-)

    Odpowiedz
  3. Lena

    Piękności nasze :) Też własnie tak pomyślałam, że Michałek ostatnio „wydoroślał” :) Kiedy „poznałam” Was w styczniu, wydawał się jeszcze taką małą dzidzią..
    Kurczę, to już pół roku…Mimio że się nie znamy, zaglądam tutaj do Was każdego dnia, jak do dobrych znajomych i z przyspieszonym biciem serca sprawdzam czy na pewno wszystko w porządku :)
    Oby tak dobrze już było zawsze. Buziaki dla Misia

    Odpowiedz
  4. Gaaa

    Misiu, jakie ty masz super włoski :)
    Dziękujemy za zdjęcia :) ( TATA PODOŁAŁ NAPRAWIĆ APARAT:))) )
    Oby pogoda się poprawiła, by Michaś mógł z niej korzystać w wolnym czasie.
    Jak długo zostaje jeszcze z Wami Tata ?
    P_o_z_d_r_a_w_i_a_m_y__z__r_ó_w_n_i_e_ż__c_h_ł_o_d_n_e_g_o__p_o_d_k_a_r_p_a_c_i_a_.

    Odpowiedz
  5. sasanka29

    Super fotki,dzięki :) przy takiej pogodzie jest najwięcej jodu w powietrzu więc nie ma co narzekać a Michałowi na pewno przydadzą się naturalne „dopalacze”.Ale mimo to życzę słonka.pozdrawiamy was gorąco dziś jeszcze z nad Bałtyku.Buziaki.Agnieszka,Kuba,Mariusz.

    Odpowiedz
  6. Anka

    Super! szybko zleci to i będziecie w domku! Najważniejsze ze Michałka wyniki sa dobre, że on czuje się dobrze – i naprawdę wygląda bardzo dobrze…i te jego zabójcze dziurki w policzkach;)

    a u nas Karol znów chory (tzn po 3 miesięcznej przerwie – chyba najdłuższej przez te 3 lata – od chorób)…chyba znów bez szpitala się nie obejdzie:( ech:( nawet się gadać nie chce:( a było już tak dobrze.

    Odpowiedz
  7. Aneta i Brunio:)

    Misiu, jakie masz juz śliczne włoski. Modlimy sie za Ciebie, jak zmawiamy wieczorem Aniele Boży:) prosimy wtedy naszego Aniołka, żeby rownież czuwał nad Toba:) Jesteś bardzo dzielnym chłopcem. Moj Brunio jest młodszy od Ciebie o 2,5 miesiąca.
    Pozdrawiamy z małopolskiego Chrzanowa:)

    Odpowiedz
  8. Brat

    pozdrawiam
    chłopak rośnie i dojrzewa
    w końcu już ma swoje lata, więc nie ma co się dziwić
    pozdrawiam

    ps. Pani Anno, będę pamiętał karolku
    aby jeśli pójdzie do szpitala, jak najszybciej wrócił do domu
    pozdrawiam i serce do góry…..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.