„Mi-chał pii”

Kochani wczoraj wróciliśmy szczęśliwie do domku. Na szczęście nie trzeba było przetaczać krwi, więc wyjechaliśmy z kliniki szybciej niż zwykle. Mimo to i tak dojechaliśmy do domu tuż przed 22.
Michaś po tym jak wszedł do domu wykonał taniec szczęścia, ze szczęścia, że już jest u siebie :)Już widać ogromną różnicę w jego zachowaniu, chociażby noce są dużo spokojniejsze niż w Greifswaldzie.
Jutro wyjazd do dziadków i wiele atrakcji związanych z pobytem na wsi ;)

Misiu coraz więcej zaczyna mówić, choć jest to bardzo powolny proces. Stąd moja zagadka, co może oznaczać „Michał pi”? :)

Prosimy, udostępnij dalej!

5 myśli nt. „„Mi-chał pii”

  1. Anonim

    Super wiadomości :) Kuba tez bardzo powoli zaczynał mówić,dopiero po skończeniu 2,5 roku udało mu się sklecić proste zdanie natomiast teraz buzia mu się nie zamyka ,gada nawet przez sen.Wcale się nie dziwię że Michał lepiej śpi, najlepsze własne łóżeczko :)odpoczywajcie kochani i zbierajcie siły przed kolejną bitwą :)Pozdrawiamy Agnieszka,Kuba i Mariusz.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.