Małymi kroczkami…

Dziś już 1200 leukocytów, nawet płytki krwi się podniosły. Sala rozjałowiona, jeszcze tylko muszę ubierać maseczkę i fartuch ale koniec z prysznicem i uniformem szpitalnym ;-)
Lekarka potwierdziła, że końcem tygodnia planują nas wypuścić, dlatego muszę Michałka namówić do jedzenia. Odstawiono Michałkowi prawie wszystkie lekarstwa, kto wie być może jutro zostanie wyjęły „wenflon” z nóżki, bo nie jest już tak potrzebny.
Michałek już wie, że niedługo jedziemy do domu. Ciągle pokazuje na drzwi i telepie pupą, żeby wyjść z sali ale jeszcze chwileczkę, już wtorek…

Prosimy, udostępnij dalej!

24 myśli nt. „Małymi kroczkami…

  1. AgnieszkaK

    Jeszcze tylko trzy nocki do piątku, to już naprawdę niedługo ale wiem, że przy takim odliczaniu czas się bardzo dłuży…….
    Jedz Misiaczku, żebyś miał siły na zabawę:)
    Całuję Was mocno:)

    Odpowiedz
  2. Marcin

    Dzielny wojownik chce już jechać do domu i nic dziwnego, wszyscy Was podziwiamy i modlimy się za Was
    w wolnej chwili można obejrzeć i posłuchać

    Odpowiedz
  3. Krzysztof

    Światło w tunelu świeeci już bardzo jasno. Najważniejsze, że Michał tak szybko się regeneruje. Silny jest Waszą siłą i oddaniem.

    Odpowiedz
  4. Gosia

    Pani Magdo, ja jakiś czas temu byłam z moim dzieckiem 1.5 tygodnia w szpitalu i myślałam, że oszaleję, więc kłaniam się Pani w pas za cierpliwość i siłę. Wiem, że dla dziecka nie takie rzeczy się robi, ale mimo wszystko należą się Pani wielkie brawa. Oczywiście, podziwiam codziennie Miśka za jego walkę, ale nie zapominam o Pani – dzielną jest Pani kobietką :-) Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za nagłe załamanie czasoprzestrzeni i szybsze nadejście piątku :-)

    Odpowiedz
  5. iwona

    …tak bardzo się ciesze, że Wasz Maluszek będzie już w domu…teraz Wy Rodzice musicie regenerować siły by móc nadążyć za Misiem:) ale co tam:)dacie radę:)pozdrawiam

    Odpowiedz
  6. Teresa

    Wspaniałe widomości ,dacie rade kochani Michałku wracaj do zdrowia ,w domku na pewno dojdzie do pełni sił i rozrabiac będzie oj oj :)

    Odpowiedz
  7. GŁW

    Jutro już środa, później czwartek i już DŁUGO OCZEKIWANY PIĄTEK, Misio wkońcu będzie w swoim domku :))
    Mamo szykuj się do sprzątania jak Misiu będzie rozwalał wszędzie swoje zabawki :))
    Całujemy Misia ;**

    Odpowiedz
  8. tylko ja

    Cieszę się, że Michałek ma się już dobrze.. Modlę się i jestem pełna podziwu, że jest taki silny i dzielny..
    Jedz Michasiu dużo, żebyś był silny.. ;)

    Odpowiedz
  9. perla

    Super wieści z leukocytami jutro znowu wzrosną !!! Cieszę się że idzie Misiek jak burza, cieszę się że w końcu będziecie w domku i odpoczniecie – polecam w weekend nic nie robić , kompletnie tylko odpoczywać i regenerować siły Mamo i Tato a Misiek niech rządzi ;)

    Odpowiedz
  10. Magdalena

    Podziwiam Panią-Pani Madziu.Jest Pani taką silną i wspaniałą kobietą.A Michałek napewno wkrótce pojedzie do Niemiec dokończyć leczenie.Póki co-wracajcie Skarby Kochane do domu-nacieszyć się byciem razem.Pani Madziu to aż dziwne że takie małe dziecko nie może być w szpitalu z mamą,dlaczego?

    Odpowiedz
  11. Mama Kamilka

    Po kilka razy czytam wpisy, codziennie coraz lepsze. Misio jest wspaniałym Chlopczykiem a Wy dzielnymi i silnymi Rodzicami. Z całego serca życzę całej Waszej Rodzinie wszystkiego co najlepsze, aby zły los odwrócił sie teraz na Wasza korzyść i już tylko wynagradzal Wam to co było złe samymi szczesliwymi wydarzeniami. Całuje mocno cudnego Misiaczka i modlimy sie za Was.

    Odpowiedz
  12. Edyta

    Tak bardzo się cieszę razem z Wami ! bardzo chciałabym przytulić Michałka w tej radości ! wiem też,że powinniśmy nadal jednoczyć się w modlitwie, dziękczynieniu i uwielbieniu Pana naszego Jezusa Chrystusa :)

    Odpowiedz
  13. AnKa

    „Cierpienie bowiem zawsze jest próbą, czasem nad wyraz ciężką próbą, której poddane zostaje człowieczeństwo „– napisał w Liście Apostolskim Salvifici doloris Ojciec Święty Jan Paweł II w 1984 roku. Od samego początku Papież z dalekiego kraju związał swój pontyfikat z cierpiącymi, chorymi, których nazywał skarbem Kościoła.

    Odpowiedz
  14. Ania

    Wiadomosci super a i bardzo jestem ciekawa jak Michałek telepie z radości pupa hehe Usmialam sie jak czytalam Super

    Odpowiedz
  15. Marcin

    Dołączam się do Pani Edyty, powinniśmy dalej jednoczyć się w modlitwie tak jak do tej pory o 22:00
    Co do Michasia to na pewno jak się jakaś zabawka nie spodoba to „wykopie” na korytarz:)
    Naprawde podziwiam Was za to co przechodzicie i życzę Wam dużo zdrowia i spokoju ducha

    Odpowiedz
  16. Agnieszka

    Cieszę się razem z Wami i cały czas trzymam kciuki za tego Małego Dzielnego Mężczyznę. Buziaki!!!

    Odpowiedz
  17. agnieszka

    i mamy środę…mam nadzieję że dziś jest jeszcze lepiej,byle do piątku i do domuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  18. dorota

    Oczami wyobrazni widze Misia w domku, jak zaglada w kazdy kacik, przytula kochane przytulaki, ktore cierpliwie czekaly na jego powrot, puszcza w wir swoje wszystkie samochodziki, robi porzadek w kuchennych szufladach (w koncu Mamusia nie miala na to czasu;)). I Was tez widze, jak ze lzami w oczach, ale ze spokojem w sercach patrzycie na swoj Skarb

    Odpowiedz
  19. piter

    Ja również modlę się o poprawę zdrowia MIchała. Proszę o to by Bóg przeznaczył go do dobrych i wspaniałych rzeczy. Proszę także o modlitwe za zdrowie mojej żony. Z góry dziękuję. Ściskam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.