Jeszcze lepsze wyniki

Kochani, po wizycie u Benia w Tarnowie, pisaliście w komentarzach, że Michałek ma bogate życie towarzyskie. Bardzo byśmy chcieli aby tak było,ale raczej ograniczamy się z odwiedzinami, choć nie jest łatwo. Michaś uwielbia jak ktoś do nas przychodzi, uwielbia być w centrum uwagi. A jak ktoś poświęci mu kilka minut i pobawi się jakąś zabawką to będzie już chciał się tak bawić cały wieczór.
Dwa razy w tygodniu widzimy się z panią pielęgniarką, czasem przychodzi lekarz, raz była pani psycholog, była też rehabilitantka, praktycznie codziennie odwiedza nas kurier (odbiera przedmioty, które wylicytowaliście), a tak poza tym to jesteśmy skazani na własne towarzystwo.
Ograniczamy się z wyjściami, zanim do kogoś się wybierzemy to przeprowadzam dokładny wywiad na temat zdrowia wszystkich domowników. Układ odpornościowy Michałka jeszcze nie funkcjonuje tak jak powinien, ale nie jest źle. Po Michałku widać, że tęskni za kontaktem z innymi osobami, za wszystkimi wujkami i ciociami, którzy go odwiedzali zanim trafił do szpitala.
Pogoda też nie sprzyja spacerom, ale wczoraj wybraliśmy się pobiegać za gołębiami. Po minucie nie było już żadnego. Nawet nie chciały już wracać. Misiek bardzo niezadowolony z tego faktu, wrócił smutny do domu. Potrzebuje duuuużo ruchu, po powrocie do domu po niespełna 6 tygodniowym pobycie w szpitalu bardzo słabo chodził. Dziś chodzi już dużo dużo lepiej, ale niestety utyka na jedną nóżkę. Pani rehabilitantka powiedziała, że według niej to nic poważnego, po prostu tak się nauczył i że to minie. Jutro rano wybieramy się do ortopedy, by jeszcze ona popatrzyła na Michałka swym fachowym okiem i oceniła czy Michaś potrzebuje rehabilitacji. Trochę się boję tej wizyty, oby to nie było nic poważnego. 

Dzisiejsza morfologia jeszcze lepsza niż w ubiegłym tygodniu. Najważniejsze, że wszystko zmierza ku dobremu i że nie musimy jechać do Krakowa na przetoczenie krwi albo płytek krwi.
Niestety radioterapia też osłabia szpik i wyniki lecą w dół, ale Michaś jest twardy i powinien dać sobie rade. Nie w takich sytuacjach sobie radził. Ale ale ale ale mamy jeszcze 3 beztroskie tygodnie w domu :)
Przy oddziale onkologicznym jest plac zabaw dla dzieci, jak pogoda dopisze to będziemy tam spędzać popołudnia. Choć jak o nim myślę, to przypomina mi się sierpień, było cieplutko i świeciło słoneczko, a wróciliśmy do szpitala z podejrzeniem wznowy choroby :(

Prosimy, udostępnij dalej!

11 myśli nt. „Jeszcze lepsze wyniki

  1. J&F

    Nie myślcie o tym co było..Ważne jest to co przed Wami – życzę Wam dużo uśmiechu i pozytywnej siły, która przenosi góry! Wszystko będzie dobrze :)

    Odpowiedz
  2. Aga

    Życzę Wam aby te Święta przyniosły Michalkowi same zdrowe dni, aby zawsze miał pogodne niebo nad sobą i by zawsze gościła wiosna w jego życiu. Calusy z Mragowa.

    Odpowiedz
  3. Ewa

    Kochani, wszystko będzie dobrze! Tak jak
    napisaliście Michas jest twardy i da sobie radę! A nóżka to to na pewno nic poważnego, Michas po prostu potrzebuje trochę czasu żeby nadrobić pobyt w szpitalu.
    Niedługo przyjdzie lato i Michałek będzie po kuracji w Niemczech, będzie sie wtedy mógł wybawic za wszystkie czasy, a ciocie i wujkowie nie zawiodą i tłumnie bedą naszego małego bohatera odwiedzać.
    Radosnych Świat Państwu i Michałkowi życzę i serdecznie pozdrawiam.

    Odpowiedz
  4. Gaaa

    Michaś jest twardy i da napewno rade ;)

    Wesołych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych dla waszej trójki ;))
    Pani Magdo, jutro prosiłabym o zdjecie Misia z koszyczkiem ;)

    Odpowiedz
  5. Lena

    Pani Magdo, bardzo prosimy o jakąś informację po wizycie u ortopedy w wolnej chwili. Wiemy, że to na pewno nic poważnego, ale jak znam siebie , będę się zamartwiać przez całe święta :)
    Buziaczki dla Michasia!

    Odpowiedz
  6. Krzysztof

    Pani Magdo,
    Więcej optymizmu i nadziei. Bez szukania dodatkowych problemów. Michał jest młody, z każdym dniem silniejszy i ZDROWY. Kolejne zabiegi i leki mają sprawić by pozostał zdrowy jak najdłużej. Pozytywne myślenie bardzo pomaga :-). Sam mam kolejne badanie PET w maju, ale na razie próbuję nie myśleć o jego wynikach.
    Michaś utyka bo przez kilka tygodni miał tam wkłucie i nauczył się oszczędzać tę nogę. Zrobi się cieplej, zacznie biegać za piłką i jeździć na rowerku i samo się wyrówna.
    Podobnie z radioterapią – to jest TYLKO 14 naświetlań i raczej niezbyt duże dawki bo to bardziej profilaktyka niż leczenie. Szpik nie zdąży zareagować!
    Życzę Pani i Pani mężczyznom spokojnych, radosnych świąt, dużo uśmiechu, optymizmu, wiary i nadziei.
    Przyłączam się to prośby o „jajcarskie” zdjęcia.

    Odpowiedz
  7. agnieszka

    Podpisuję się pod wpisem pana Krzysztofa,z jego tekstów wynika że wie o czym pisze.My jesteśmy tylko teoretykami nie to co on,myślę że warto czerpać z jego doświadczenia.Ja również proszę o zdjęcie z jajeczkami ale przede wszystkim w miarę możliwości proszę o chociaż jedno zdanie po wizycie u ortopedy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.