Jest tatuś jest dobrze :)

Wczoraj wieczorkiem dojechał do nas tatuś. Michał był tak podekscytowany cały dzień, że w południe pospał może z 20 minut. Jak w końcu zobaczył tatusia, to nie odstępował go na krok. Z tej radości poszedł spać chyba o 23 :) 
Jutro wrzucę jakieś zdjęcia Michałka, póki co nie wygląda on jeszcze tak jak powinien… Zapomniałam Wam powiedzieć o wypadku na placu zabaw, gdzie Misiałek wchodząc na stołek spadł z niego prosto na nos. W rezultacie cały nos siny z lekkimi zadrapaniami. Na szczęście z każdym dniem jest lepiej i ładniej ;)
Tatuś twierdzi, że Michaś w ciągu dwóch tygodni bardzo się zmienił, oczywiście na lepsze. Ja nie widzę żadnej różnicy, ale ja jestem z Misiem 24h/ dobę, więc mam prawo przeoczyć niektóre rzeczy.
Do jutra!

Prosimy, udostępnij dalej!

6 myśli nt. „Jest tatuś jest dobrze :)

  1. perla

    No to Misiu wniebowzięty jak jest Tata – super !!! A co do noska to hymm jeszcze czekają was zdarte kolana, łokcie, broda ehhh ja na bieżąca uzupełniam apteczkę domową w wode utlenioną, plastry, maści na szybsze gojenie ehhh jeszcze dużo przed wami hihihi Prawdziwy chłopak !!!!

    Odpowiedz
  2. Lena

    Biedny Misio z potłuczonym noskiem :( Ale ja z moim urwiskiem mam to samo… Przyzwyczaiłam się na tyle, że czasem potrafię się śmiać z tych upadków i potknięć (oczywiście o ile nie są zbyt poważne i bardzo bolesne) :) Całuję mocno.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.