JEST OK

Dziś rano stawiliśmy się na oddziale, ale zanim tu przybyliśmy musieliśmy pójść do rejestracji. W tych momentach towarzyszy nam tłumaczka „tita Ni”, czyli Weronika, ale dziś niestety nie mogła być z nami. Misiek w ciągu zaledwie dwóch minut zdążył wyłudzić od pani rejestrującej kilka spinek do kartek, dwie naklejki, porysować cały bilet z numerkiem a na koniec powiedział „cześć ” i zrobił pięknie papa. To wszystko bez namawiania, po prostu poczuł potrzebę pożegnania się jak to małemu dżentelmenowi przystoi.
W ubiegłym tygodniu niestety nie dowiedzieliśmy się jakie są wszystkie wyniki badań Michałka, jedynie w locie dowiedziałam się, że rezonans jest OK ale nic poza tym. Dziś jak zobaczyłam, że jest przygotowana pompa (bez morfiny!) dla Michasia to poczułam wielką ulgę, bo gdyby było coś nie tak zapewne nie ruszylibyśmy z terapią… Przed momentem lekarka potwierdziła, że wszystko jest OK i wielka radość zapanowała :))
Michałek od kilku godzin dostaje przeciwciała, póki co nie skarży się na ból, oby tak było dalej. Ale nie cieszę się za wcześnie, zauważyłam zależność, że gdy napiszę na blogu, że jest dobrze to sytuacja za chwilę się pogarsza i już nie jest dobrze… A jak żalę się i narzekam to sytuacja się poprawia. Nie wiem jak z tego wybrnąć, najlepiej byłoby żebym pisała, że jest źle, nawet gdyby było dobrze ale z drugiej strony wszyscy będziecie się martwić a jak napiszę, że jest dobrze to wiadomo… Eh, pomyślę nad tym.

Póki co załączam zdjęcia z południa, kiedy to Misiu oglądając Małą Mi i zajadając czekoladowe chrupki dbał o to by mama się nie nudziła i cały czas zbierała to co wypadło…

nudy
nudy2
nudy4
nudy5

Prosimy, udostępnij dalej!

11 myśli nt. „JEST OK

  1. Ewa

    Ogromnie się cieszę, ze wyniki są ok!
    Tak trzymaj Misiu! Ani się nie obejrzycie, a już będzie koniec tygodnia, Michałek na pewno dzielnie zniesie kolejna dawkę przeciwciał.
    Serdecznie pozdrawiam, a Misia ściskam bardzo mocnooo :-)

    Odpowiedz
  2. Edyta

    Magda, zawsze informuj nas o wszystkim co dobre :) Jak patrze na zdjęcia Miśka, nasuwa mi się tylko jedno: Kocham Cię Misiek, tita Edita :)

    Odpowiedz
  3. Lena

    Wiedziałam, że będzie wszystko ok :) A Misio jest taki cudny, słodziak po prostu!
    Jestem tutaj z Wami już dziewięć miesięcy i strasznie Michałka pokochałam! Teraz w domku mam swojego 1,5 rocznego synalka, a tutaj drugiego – wirtualnego ;))

    Odpowiedz
  4. Agnieszka

    Mamusiu ale się zaplątałaś!! – ale to wszystko ze szczęśćia:))
    CUDOWNA wiadomość!!!!!
    Cieszę się ogromnie, całuję, ściskam i mocno trzymam kciuki.

    pozdrowienia z Krakowa

    Agnieszka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.