Gorączka…

Dziś Michałek dostał trzeci zastrzyk z interleukiny i niestety już po kilku godzinach pojawiła się gorączka. Nawet nie musiałam przykładać dłoni do czoła Michałka (tym bardziej termometru), by dowiedzieć się, że już grzeje… Wystarczyło jego zachowanie. Po pół godziny od podania kropelek, wszystko się ustabilizowało i Michałek zaczął zachowywać się normalnie…

Dziś Michałek miał dalsze badania, tym razem (tak jak pisałam wczoraj) odbyła się scyntygrafia tkanek miękkich tzw MIBG część druga. Wczoraj Michaś musiał wyleżeć ok 30 min nieruchomo, niestety nie obyło się bez płaczu i trzymania na siłę… Obawiałam się, że dziś będzie gorzej ponieważ odczytywanie trwało 1h 20 minut. Początkowo chciałam Michałka uśpić na rękach i powoli odłożyć na stół do badania, ale niestety każdy mój ruch sprawiał, że Michałek otwierał oczy…W końcu zdecydowałyśmy (w tych trudnych momentach czyli badaniach towarzyszy nam ciocia Sabina czyli tita „Babi”) położyć go na siłę i przytrzymać, nie mogłyśmy dłużej czekać. Michaś chyba poczuł presję, przez pierwszą część badania leżał nieruchomo, tylko sprawdzał czy jesteśmy przy nim… Właściwie to sama nie wiem czy kiedykolwiek zasnął i czy w ogóle zasnął, oczy przykryłyśmy mu bluzeczką, żeby nie widział jak maszyna nad nim zmienia położenie i to było chyba najlepsze rozwiązanie. Maszyna zawsze znajduje się tuż tuż nad noskiem, co może sprawiać, że Michaś się boi dlatego reaguje płaczem i chce stamtąd uciec… Wytrzymał ponad godzinę w całkowitym bezruchu, jestem w naprawdę ciężkim szoku… Jestem z niego taka dumna! Ciocia tak samo, nie wspominając o tacie… Nasz mały wielki bohater :*** ( w prawej ręce nowa fascynacja Michałka- tramwaj…)
zdjęcie
Jutro idziemy do Kliniki na kolejny- czwarty już zastrzyk. Po zastrzyku czeka nas USG, a później powrót domku i zabawa, zabawa, zabawa i zabawa… ;)
WP_001230
WP_001232
WP_001235
WP_001238

Prosimy, udostępnij dalej!

8 myśli nt. „Gorączka…

  1. Magda

    Mądry jest Michałek i jego mała główka więcej wie i rozumie niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Nie dziwię się, że duma Was rozpiera :)
    I cóż za egzotyczne towarzystwo ma Michałek :) Super!

    Odpowiedz
  2. slonko

    Ehh… Pani Magdo, Michałek jest naprawde dzielny. Ale Pani, to tez bohater. Jak ciezko zapanowac nad dwulatkiem, który się boi, który nie chce, panikuje … to wiedzą Ci, którzy musieli sobie z takim dwulatkiem poradzic. A ja osobiscie padam na kolana z podziwu. Wczoraj moj Bartus miał operację, króką bo 45 minutową, ale to wszystko : przygotowanie (bycie na czczo kilka godzin) pozniej oczekiwanie i wybudzanie. TO jest KOSZMAR dla dziecka i rodzica. Podziwiam Panstwa i innych rodziców bo ja wczoraj bylam na skraju rozpaczy. Kiedys ktos powiedzial, ze Pan Bóg daje człowiekowi tylko tyle, ile ten jest w stanie uniesc. Na Panstwa, Michałka nalozył ogromny cieżar ale jak widac – Wy, dzielni, niepokonani. Cieszymy się bardzo z sukcesów Miska, ze jest taki dzielny a z drugiej strony przezywamy mocno takie sytuacje bo sami ielismy namiastkę. Michalek na pewno juz jest na tyle silny, ze trzymanie go „na siłę” wymagalo naprawde wielkiej determinacji oraz spokoju. Trzymajcie się nadal dzielnie i oby wasza zabawa po zakonczeniu terapii, juz nigdy nie została przerwana takimi paskudami. Pozdrawiamy cieplutko jak zwykle :)

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Zuch chlopak!
    Caly czas jestesmy z Wami, wytrzymajcie jescze troche Kochani, pozniej juz tylko badania kontrolne, ktore na pewno beda w porzadku.
    Bardzo jestescie wszyscy dzielni!
    P.S. Przemilusinski ten Wasz Michalek jest :-)

    Odpowiedz
  4. Magda

    Podziwiam Was, jesteście niesamowicie silni. Jak zobaczyłam zdjęcie Michałka w tej maszynie to się rozkleiłam… Biedny maluszek, ile on już się nacierpiał. Ale wiem, że będzie zdrowy i może o tym wszystkim kiedyś zapomni. Pani Magdo, razem z mężem jesteście wspaniałymi rodzicami, chylę przed Wami czoła. Pozdrawiam i życzę zdrowia i wytrwałości!

    Odpowiedz
  5. Agata

    Pani Magdo jesli byla wzmianka o walce Filipka Kubisia to moze dobrym pomyslem bedzie umieszczenie linka ze zbiorki na siepomaga u Panstwa na blogu po prawej stronie?
    Brakuje jeszcze duzej kwoty do zebrania dla Filipka, a czas bardzo goni..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.