EVERYTHING OKEJ !!

Na początku chciałam przeprosić za nieobecność, ale czasem ciężko zabrać się do pisania. DO tego cały czas gdzieś w głowie myślałam o badaniach kontrolnych i nie chciałam Wam zbyt lamentować…

W poniedziałek rano rozpoczęliśmy badania od pobrania krwi, a później oczekiwaliśmy na rezonans. Na oddziale spotkaliśmy się z Filipkiem Kubisiem oraz jego rodzicami. Michał natychmiast polubił Filipka, ciocię Agę i wujka, do tego stopnia, że wcale nie chciał wychodzić z oddziału.

4 dni badań i wręcz paraliżującego stresu, sama chyba nie dałabym sobie rady. Najgorszy był jednak czwartek, 3 badania, w tym jedno Misiek musiał wyleżeć ponad godzinę bez ruchu. 

Przed 15 odbyła się rozmowa z ordynatorką, która przekazała nam wiadomość na którą czekaliśmy od września, czyli, że wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych oznak choroby u Michałka.
Kolejne badania odbędą się za kolejne 3 miesiące, do tego momentu mamy czas tylko i wyłącznie dla siebie. Mam nadzieję, że w końcu nadejdą lepsze dni i Miśkowi wróci apetyt. Chociaż mimo tego, czuje się świetnie. Sama nie wiem skąd on ma tyle energii, patrząc na ilość jaką zjada, nie powinien mieć ochoty się bawić, a jest zupełnie inaczej….

W końcu Michał pokazał pielęgniarkom, jaki jest naprawdę. Każdy znał go raczej z tej smutniejszej strony- kiedy cały czas marudzi, płacze i sam nie wie czego chce. Jak tylko wchodził na oddzi  łwitał się ze wszystkimi mówiąc „HAJ”, gdy wychodziliśmy grzecznie żegnał się z pielęgniarkami machając każdej z osobna i mówiąc „cziiiiissss”.
W czwartek po rozmowie, pożegnał się z pielęgniarkami dając im po buziaku. Z tego wszystkiego, aż się popłakały ;))
Mimo ciężkich dni, jakie spędziliśmy w klinice Michaś nie ma złych wspomnień i nie woła już „mama tam nie” gdy widzi  budynek. 
Na pewno w dużej mierze przyczynił się do tego personel, a także osoby które towarzyszyły nam podczas pobytu w Greifswaldzie czyli Weronika i Ola. Czasem kilka minut rozmowy, sprawiły, że smutny dzień  nie był już tak smutny, a marudny i płaczliwy Michaś zaczynał się uśmiechać i bawić.. Dzięki dziewczyny:*

Dziękujemy również panu Rafałowi Szłapa za wykonanie pamiątkowego obrazka, który Michałek podarował ordynatorce.

A teraz czeka nas 3 miesiące wolnego, to brzmi tak obco, że nie mogę w to uwierzyć…

Prosimy, udostępnij dalej!

11 myśli nt. „EVERYTHING OKEJ !!

  1. magda

    Cudownie! Wspaniale! Fantastycznie! Łzy szczęścia płyną mi po twarzy bo mój prezent urodzinowy udał się tak jak marzyłam :-) Kochani, odpoczywajcie i relaksujcie się, ale nie zapominajcie o nas i dajcie czasem znać o wybrykach Michałka :-) Buziaki!!!!

    Odpowiedz
  2. Wiola

    PIĘKNIE! WSPANIALE! CUDOWNIE! na taką wiadomość czekałam. Teraz zasłużony relaks i zabawa:) Odpoczywajcie! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Pozdrawiam gorąco
    Wiola

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Ogromnie sie cieszę! Trzymajcie sie ciepło Kochani, buziaki dla Misia.
    PS. Przyłączam sie do poprzedniego wpisu: dajcie czasami znać o wybrykach Miśka :-)

    Odpowiedz
  4. Aśka

    cudownie!!!!!!! codziennie sprawdzałam bloga czekając na jakieś info. ale miałam spokój w sercu i czułam że wszystko będzie okej! całuski dla całej Rodzinki a dla Misia milion całusków!

    Odpowiedz
  5. Aga

    suuuuuper lepszej wiadomości nie mogłam przeczytać z rana :))) łzy poleciały ale to szczęśliwe łzy :) to dziwne nie znamy się a taką ulgę poczułam na sercu więc nie wyobrażam sobie jak Wy kochani sie czujecie pewnie – pełna euforia hi. Teraz odpoczywajcie, bawcie sie i odedzwijcie się czasami ;) moc uścisków i buziaków dla Was

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.