Ciut lepiej

Na początku dzisiejszego postu, chciałabym podziękować Wam za wszystkie komentarze, słowa otuchy i wsparcie. Zawsze zanim zacznę pisać kolejnego posta, czytam je bardzo chętnie. Niby to tylko słowa… zdecydowanej większości nie znam, ale często biorę sobie do serca Wasze rady. Z całego serca Wam za to dziękuję ale też przepraszam, bo czasem padają jakieś pytania, a ja nie odpisuję, przesuwam stronę w dół, by przeczytać co tam jeszcze jest i w ten sposób zapominam odpisać.
DZIĘKUJĘ.

Jeżeli chodzi o Michałka to czuje się dobrze, coraz lepiej chodzi, nawet próbuje biegać ale mu to nie wychodzi. To kwestia czasu, najważniejsze że każdego dnia robi ogromny postęp w poruszaniu się. Coraz więcej mówi do nas, do siebie. Sam się śmieje do siebie, to chyba jest najzabawniejsze :)
Trochę lepiej ze spaniem, ale wiem, że sporo czasu Michaś potrzebuje, by się przekonać, że jak się obudzi i mnie zawoła, to natychmiast się zjawię.

Dziś trochę pobroiliśmy, posprzątaliśmy a jutro wybieramy się do dziadków. Postaram się zrobić kilka zdjęć i zamieścić na blogu. Dziś niestety nie udało mi się nic zrobić, Michaś cały czas okupuje moją komórkę słuchając Fasolek i innych hitów dla wieku 0-3. 
Dobranoc.

Prosimy, udostępnij dalej!

20 myśli nt. „Ciut lepiej

  1. Gabi

    To świetne wiadomości dla wszystkich osób, które śledzą informacje o Michałku :) najważniejsze, że już się uśmiecha – nie ma chyba niczego, co wynagrodziłoby lepiej Państwa ciężką pracę jaką niewątpliwie jest wspieranie dziecka w chorobie, zwłaszcza tak poważnej.
    Tak sobie myślę, że chyba każdy, kto ma w pobliżu jakiegoś małego szkraba, czy to w rodzinie czy gdzieś w sąsiedztwie, zawsze pomyśli sobie o Michałku – to chyba takie samoistne jest :) a czytając o tym wszystkim, co Michałek przeszedł nie sposób nie podziwiać tego małego chłopca, który jest Wielkim Bohaterem i pokazuje nam wszystkim, dorosłym, jak dzielnie można walczyć.
    Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego i dużo pociechy z Michasia :)

    Odpowiedz
    1. mama

      Moja córcia -15 miesięcy dopiero teraz zasnęła i gdy tak przy niej siedziałam to musiałam o Pani i Michałku myśleć…. nie chciała spać, mnie odpychała, smoczka też nie chciała. W końcu po dwóch godzinach płaczu zasnęła….. Biedne te nasze dzieci.

      Odpowiedz
  2. jola11

    Wspaniale.że mały skarbek..czuje się dobrze.cudownie że jest na jego buzi uśmiech…sam do siebie mówi…jest coraz lepiej i z dnia na dzień będzie jeszcze lepiej..P.Magdo tok dobrze jest usłyszeć co u Misia..trzymajcie się cieplutko i cieplutkiej nocy dla waszej 3jki…

    Odpowiedz
  3. Aga

    Jak dobrze usłyszeć dobre wiadomości na dobranoc :) Pani Magdo każdego dnia będzie ciut lepiej, jeszcze niedawno pisała Pani że tak cieżko jest Michasiowi uśmiechnąć się a teraz proszę chodzi i śmieje się sam do siebie a za chwilę będzie biegał po całym mieszkani – ani sie Pani nie obejrzy. Ja też często myśle o Was zaglądam tu pare razy dziennie i czekam na dobre wiadomości :))) Namawiam wszystkich do pomocy dla Michasia mam nadzieje że już niedługo uzbieracie potrzebną sumę.
    Miłego weekendu.

    Odpowiedz
  4. Asia B.

    Wasz synek skradł mi już dawno serce sama mam też synka w wieku Michasia i usmiecham się pod nosem gdy czytam np o okupowaniu komórki:-)Ciesze się że Misiu ma się lepiej i dziekuje Tobie Madziu że piszesz mimo trosk i zmęczenia.Dobrej nocki.mam nadzieje że Michałek będzie spał spokojnie.

    Odpowiedz
  5. dorota

    Dziekuje za wiadomosc i pare słow od Was.. I fajnie ze wiesci sa dobre, ze u Misia lepiej i usmiechy coraz czesciej sie pojawiaja:) Spokojnej nocki i kazdej nastepnej… Tule mocno Wasza ,3-czke:***

    Odpowiedz
  6. Remi

    Strasznie się cieszę …. Bardzo fajnie czytać takie, przepełnione optymizmem i dobrym humorem, posty. Czekamy na zdjęcia Miśka :-)

    Odpowiedz
  7. Edyta

    Kochany Misio, Bogu dzięki, że nabiera sił i jest coraz bardziej radosny! Potrzeba trochę czasu aby odbudował w sobie to poczucie bezpieczeństwa i pewność, że Mama i Tata są blisko o każdej porze także w nocy. Modlę się i pozdrawiam Was bardzo ciepło :) Bardzo czekam na zdjęcia.

    Odpowiedz
  8. Anna

    To naprawde cudownie ze MIchalek jest coraz pogodniejszy. Z kazdym dniem bedzie coraz lepiej. Jesli chodzi o spanie to polecam sposob, ktory doskonale dziala na moja 8 miesieczna coreczke. Zawsze mam w pogotowiu „pachnaca” mna flanelke – ukladam ja sobie na poduszce zeby przeszla moim „zapachem”i jak mala sie budzi z placzem to jej daje do przytulenia taka „mamusiowa” przytulanke i usypia jak maly niedzwiadek :) Moze Michalek tez bedzie sie czul bezpiecznie jak bedzie mial w lozeczku cos pachnacego mamusia??? to moze byc flanelka, pieluszka tetrowa , koszulka, cokolwiek. choc dla wiekszego smyka moze bardziej zadzialalaby koszulka w ktorej widzial mamusie i wie ze to na pewno jej i ze tylko on moze sie do niej przytulic??? Nie zaszkodzi sprobowac.

    Pozdrawiam i sciskam malego skarbka!

    Odpowiedz
  9. Gaaa

    Już wkrótce dalej będzie śmigał Michaś jak mały samochodzik, wraca do swojej normy ;* Super że już już coraz częściej Misiu się uśmiecha, zuch chłopczyk !!:))

    Odpowiedz
  10. agnieszka

    Droga Magdo, to ja Ci dziekuje za to że mimo całego zamieszania i stresu znajdujesz jeszcze czas i siłę żeby napisać cos na blogu, ku naszemu pokrzepieniu :)mimo że odwiedzam waszą stronę kilka razy dziennie to wiem że musicie się teraz skupić na sobie i dać małemu tak wiele ciepła i uwagi żeby zapomniał o tych smutnych,samotnych nocach w szpitalu.Mam nadzieję że wszystkie złe emocje i stres szpitalny już pomału opodają i wszystko dobrze się układa,najważnieszy jest Misio ale wasze zdrowie to ważna sprawa bo dziecko czerpie siły od rodziców.Pozdrawiam was serdecznie.

    Odpowiedz
  11. Mama Kamilka

    Tak strasznie się cieszę, nareszczie mogę czytac posty uśmiechając się:) cudownie czytać, że Misiunio lepiej się czuje i głupotki się Go już trzymają:) marzę o tym, żeby juz był beztroskim Maluszkiem, który się bawi i nie myśli o chorobie. Dla Was Kochani przesyłam dużo uścisków i wspieram całą sobą i modlitwą. Nie mogę się doczekać zdjęć.

    Odpowiedz
  12. ala

    nie ma nic piękniejszego na swiecie niż usmiech dziecka !i zadne materialne dobra nam tego nie zrekompensują .Ciesze się ,ze Misiałek dochodzi do siebie ,chociaż nigdy nie zrozumiem o co chodzi Panu bogu żeby doswiadczać cierpieniem tak niewinną istotę jakim jest dziecko .Staram sie o tym nie myslęc bo bunt i złośc we mnie sie rodzi ….codziennie zaglądam na tę stronę i czekam dobrych wiesci ,a to że Malenki będzie zdrowy wiem na pewno .Martwi mnie tylko suma ,która stanęła jak zaklęta na 60% ,apeluję do kogo mogę ,W koncu dziewczyny jedna bluzeczka mniej w szafie nie zaszkodzi ,a na koncie będziemy miały jedno uratowane życie wiecej !!!Mam nadzieję ,ze nie musicie mieć całej kwoty już w maju ?

    Odpowiedz
    1. Agata

      Z tego co wiem stan konta nie jest aktualizowany codziennie, poniewaz nie ma takiej mozliwosci z Fundacji, takze mi sie wydaje,ze stan konta rosnie i rodzice jak dostana wyciag to go uaktualnia :):)

      Odpowiedz
  13. Ania K.

    Jesteście Państwo wspaniałymi rodzicami! Misio będzie z Was kiedyś dumny! Jest cudnym i dzielnym chłopcem – pewnie ma to po mamusi i tatusiu! Trzymam kciuki i wiem, że wszystko się uda! Codziennie rano do Was zaglądam i uśmiech Misia ze zdjęcia na blogu wywołuje mój uśmiech nad kubkiem kawy! Pozdrawiam Was gorąco.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.