Ciężko, coraz ciężej

Misio jest słabiutki, nie chce jeść ani pić. Strasznie boli go gardełko, widzę jak bardzo cierpi podczas przełykania śliny. Temperatura jeszcze skacze. Teraz sobie śpi.
Wypadają mu włoski ;-(

S__E341

Prosimy, udostępnij dalej!

42 myśli nt. „Ciężko, coraz ciężej

  1. Krzysztof

    Włoski to najmniejszy problem. Odrosną mocniejsze i kręcone :-). Czy Michał dostaje coś na ochronę śluzówek? Jakąś nystatynę, albo chociaż napar z siemienia lnianego? To ostatnie można mu przecież „domieszać” do kaszki. Mnie bardzo pomagało po megachemii. Również na żołądek i jelita.
    Modlę się, żeby zbierane przez Was pieniążki nie były Michałowi potrzebne. Da dobry Bóg, że po megachemii i przeszczepie choroba się cofnie i nie wróci. Wystarczy Wam tego co przeszliście i przechodzicie. Ale zbierać trzeba!!! Tak na wszelki wypadek.

    Odpowiedz
  2. Magda i Max

    Kochani, jeszcze tylko troszkę, jeszcze chwilka. Najlepiej nich Misio śpi. Sen leczy i nie będzie czuł bólu. Wytrzymajcie. Wszyscy jesteśmy z Wami. Dziękujemy za inf. Teraz idę się pomodlić żeby ulżyło Misiowi.Całujemy.

    Odpowiedz
  3. Justyna

    Bedzie dobrze! Male organizmy maja w sobie sily za tuzin doroslych :)
    Caly czas trzymamy kciuki ! nawet przez sen :)

    Odpowiedz
  4. apsikk

    Malenki trzymaj sie! Nie wyobrazam sobie tego bolu ale Mamusia jest przy Tobie! Nie poddawaj sie! Walcz Maly Wojowniku!!! :*

    Odpowiedz
  5. Marcin

    Tak szczerze powiem, że myślę tak samo jak Krzysztof że dzięki Bogu nie będzie już potrzebne dalsze leczenie, sam bym chyba tego nie wytrzymał a Michaś daje radę, modlimy się o Wiarę dla Was w cud uzdrowienia

    Odpowiedz
  6. Monika

    Musi być dobrze. Misiu trzymaj się mocno.
    Pani Magdo, życzę dużo siły. To straszne patrzeć na ból dziecka i nie móc mu pomóc.
    Ale będzie dobrze, musi być.

    Odpowiedz
  7. Beata

    Wiem MAdziu, że jest ciężko, ale jeszcze, jeszcze trochę, kolejna utrata włosków-pamiętam:( , widzisz Marcina a Michaś równie silny chłopak:)

    Odpowiedz
  8. bbb

    Michaś i tak długo się trzymał tak dzielnie, a choroba męczy…Ma mocny organizm, dzielnie walczy, żołnierz z niego zawodowy ;) Tyle już przeszliście, że wytrwacie jeszcze i ten dołek.

    Odpowiedz
  9. Kasia

    Misiek da radę. Kryzys minie i wróci śliczny uśmiech na twarzy. Walczymy wszyscy i trzymamy mocno kciuki.
    Mnóstwo buziaków dla Misia :-)

    Odpowiedz
  10. Monika ze Szczecina

    Kochana Mamo i kochany Mały Wojowniku!
    modlę się za Was i życzę Wam dużo zdrówka. Przeszłam przez to częściowo- moja mama choruje na chłoniaka Burkitta. Poparzony przełyk bardzo boli- wiem, ale przejdzie wszystko i wierzę, że będzie lepiej… Buziaki.

    Odpowiedz
    1. anonim

      Pani Moniko może Pani się wybiera na rekolekcje z o Johnem Bashoborą które będą się odbywały w Szczecinie podaję str.ojciecjohnbashobora-rekolekcje .

      Odpowiedz
      1. Monika ze Szczecina

        nic o nich nie wiedziałam ale zaraz poczytam… kto wie.. dziękuję za podpowiedź . Monika

        Odpowiedz
  11. karolina

    Może pomodlimy się wspólnie o godz 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego w intencji Misia o szybki powrót do zdrowia

    Odpowiedz
    1. bbb

      Pani Karolino Niebo to my już od dawna szturmujemy w Misia intencji :)
      Taki maluch motywuje ogromnie, aż jestem w szoku jak bardzo, gdy patrzę co robią z myślą o nim choćby moje dzieci. Człowiek się natłumaczy, nagimnastykuje, a tu taki Michałek nim nie musi mówić i działa samo…Ktoś kiedyś pytał jak Bóg może na to pozwalać…a ja patrząc na to myślę, że może jednak On ma cel? Trzeba być silnym i wierzyć, że bedzie dobrze, musi być dobrze…

      Odpowiedz
    2. Edyta

      @Karolina, całym sercem za ! przyłączam się do modlitwy, szturmowania Nieba za Dzielnego Wojownika i jego rodziców dziś o 15. jak zawsze:) Misiu przytulam mocno…

      Odpowiedz
  12. AgnieszkaK

    Myślami jestem z Wami, to już naprawdę niedługo się skończy- będzie lepiej, napewno. Dacie radę, jesteście tacy dzielni. Ściskam Was mocno.

    Odpowiedz
  13. Madzia i Iro

    Kochani już niebawem i dla was mocno zaświeci słońce….
    Modlimy się cały czas za Was.
    Buziak dla Misia

    Odpowiedz
  14. Remi

    Będzie dobrze!!! Musi być!!! Mały Wojownik już tyle przeszedł że teraz pora się odbijać!!!
    Uściski dla Was a szczególnie mocne dla Misia.

    Odpowiedz
  15. dorota

    …myslami i sercem z Wami… :*** łzy leca, ubolewam nad cierpieniem Misia, jest mi strasznie zle z myslami przez co przechodzicie..:( zaswieci slonce, wloski odrosna, na buziuni Misia znow zagosci usmiech… duzo cierpliwosci i sily dla Was rodzice!

    Odpowiedz
  16. Gosia z Juleczką

    Trzymaj się Słoneczko – tak bardzo jesteśmy z Tobą i tak bardzo pragniemy żebyś wrócił do zdrowia kochany.

    Odpowiedz
  17. Gosia

    Biedny Misio, taki wymęczony :-( Wierzę jednak, że to złe dobrego początki i już za kilka dni Misio będzie brykać. Modlę się za niego i inne chore dzieci. Trudno mi w ich nieszczęściu znaleźć Boży plan, ale to jedyne co mogę dla nich zrobić. Pani Magdo – będzie dobrze!

    Odpowiedz
  18. Ala

    Pani Magdo! Życzę dużo siły na nadchodzące dni. Ale jestem pewna, że już niedługo Michaś obdarzy Panią wielkim uśmiechem i już będzie wiadomo, że Jego stan się polepsza. Trzymam kciuki za tego ślicznego, a przede wszystkim silnego chłopca!

    Odpowiedz
  19. Nash13

    Bardzo trzymam za niego kciuki. Prosze pisac jak sie sprawuje ten wojownik. Obrazek Benia (mama mowila, bo za granica mieszkam i nie widzialem) piekny. Prosze pisac na mail, pomoge jesli bede w stanie

    Odpowiedz
  20. Mama Kamilka

    Kochany Misiaczku jestes taki malutki a taki dzielny w chorobie. Mysle o Tobie caly czas, tak bardzo chcialabym Cie przytulic i odjac Ci choc czesc tego bolu. Trzymaj sie Malenki wszystko bedzie dobrze.

    Odpowiedz
  21. Marcin

    Być może porównanie jest banalne ale Mariusz Pudzianowski ma już swojego następcę, który dźwiga o wiele większe ciężary. Nie do udźwignięcia przez innych. Wierzę w to, że niedługo Michasiowi wróci apetyt i będzie jadł jak Pudzian. Nie będę pisał, że wiem co czujecie bo mogę się jedynie domyślać. Nie jest Wam łatwo a nawet bardzo ciężko, chciałem tylko, że byście mieli świadomość, że jesteśmy z Wami i modlimy się za Was codziennie, modlimy się przede wszystkim o wiarę dla nas wszystkich.

    Odpowiedz
  22. Sylwia z OPola

    Niech Michałek odpoczywa, bo sen zapewne koi ból. Od jakiegoś czasu śledzę Waszego bloga, i 3mam mocno kciuki za Michałka, tak jak trzymałam za Oliwkę Lisewska. Co dziennie tu zaglądam i jestem z Wami, przekażę także dla Michałka 1% podatku i poprosiłam także o to moich znajomych. Mam nadzieje, że uzbieracie tą kwotę i będzie to kolejna szansa dla Michałka.
    Życzę Wam rodzicom dużo siły i wiary. 3majcie się .

    Odpowiedz
  23. ala

    Michałku kochany przecież Ty musisz usmiechać sie tak pięknie przez co najmniej 100 lat! kochana mamusiu i tatusiu dacie radę

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.