Ciężki dzień, jeszcze cięższa noc

Pierwsza noc Michałka w domku przebiegła spokojnie, obudził się raz w nocy, z płaczem ale dał się uspokoić i szybko zasnął jeszcze raz.
Niestety wczorajszy dzień był gorszy, Michałek nie opuszcza mnie na krok, wszystko co robię muszę robić z nim na rękach. Cały czas mu powtarzam, że teraz już jesteśmy razem i nie będziemy musieli się rozdzielać.
Po południu gdy tatuś wrócił z pracy, postanowiliśmy zrobić niespodziankę dziadkom i pojechaliśmy w szybkie odwiedziny. Michałek bez problemu rozpoznał wszystkich, ale mama musiała być w zasięgu wzroku albo słuchu.
Noc spędziliśmy fatalnie, Michałek wybudza się z ogromnym płaczem, nie chce się uspokoić, wyrzuca smoczka, złości się i nic nie jest w stanie tego zmienić. Mam nadzieję, że nasi sąsiedzi będą wyrozumiali wobec tej sytuacji i że wkrótce się to zmieni.
Za to humorek dziś ma świetny, mimo ciężkiej nocy. Gorzej z mamą i tatą… Może dobry dzień będzie zwiastunem dobrej nocy… OBY!

Prosimy, udostępnij dalej!

21 myśli nt. „Ciężki dzień, jeszcze cięższa noc

  1. Lena

    Skąd ja to znam.. Mój synuś cały dzień wisi mi u nogi a że jeszcze samodzielnie nie chodzi, więc targam go ze sobą przez cały dzień. Nawet do toalety razem chodzimy… I wiem jakie to wyczerpujące..
    Ale czego się nie robi dla swoich dzieci… Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni, że Michaś oswoi się z domkiem, przekona się że mama nie zniknie i da Wam troszkę odpocząć :)
    Najważniejsze że jesteście razem :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Misiu wie co jest najlepsze na świecie – tulaczki i całuski mamy :) ale każdy taki całusek i pieszczota pomagają mu odzyskać siły, więc masz Misiu rację – przytulaj się do mamy ile wlezie :)

    Odpowiedz
  3. agnieszka

    Ja też to przerabiam co weekend.Od poniedzialku do piątku razem z mężem pracujemy ,nie ma nas w domu po 9-10 godzin a mały jest w tym czasie z babcią.Kiedy przyjdzie sobota i niedziela cały czas jest przy mnie razem gotujemy,pierzemy,sprzątamy nawet do łaziemnki nie pozwoli mi wyjąć a jak pojawi się w dzrzwiach babcia to strasznie płacze i nie chce mnie puścić.Oczywiście śpimy razem i tak się wtula że czasem nie mam jak oddychać.Także to normalne :)

    Odpowiedz
  4. Aga

    Pani Magdo Michać musi sie przyzwyczaić do tej sytuacji że jesteście już razem, potrzebuje tylko trochę czasu :) Noce też wróca do normy gdy zapomni o szpitalu :( a Pani musi być silna i cierpliwa – co wiem że nie jest łatwe bo ja również jak Pani i Panie wyżej mam małe dziecko, córeczkę która daje nieraz popalić rodzicom i w dzień i w nocy :) Tyle że potem każdy uśmiech naszych dzieci wszystko wynagradza czyż nie??? A sąsiedzi z pewnością rozumieją daną sytuację i myślą że o to nie musi się Pani martwić. Pozdrawiam i ściskam mocno.

    Odpowiedz
  5. Agnieszka

    Pewnie to nie pierwsza i nie ostatnia taka noc. Jednak mama to tak świetnie skonstruowany organizm, że ze wszystkim sobie popradzi. Wiem, że jednak Pani też zmęczenie daje się już we znaki. Tyle ciężkich tygodni za Panią…. Mam nadzieje, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Poza tym prosże pamiętac, że nie musi być Pani doskonała. Nie wszystko musi być zawsze poprane, poprasowane, posprzątane. W życiu są ważniejsze priorytety.

    Odpowiedz
  6. JMJ

    Spokojnie, wszystko wróci do normy. Nasz synek też za każdym razem gdy wracamy z jakiegoś wyjazdu musi mieć czas na dojście do siebie i kilka pierwszych dni i nocek jest ciężkie. Z każdym dniem będzie lepiej.

    Odpowiedz
  7. Magda

    :D czyli wszystko w normie! Dołączam do opinii poprzedniczek, mam to samo z moim 1,5 rocznym synkiem. Rano jak się budzi w swoim łóżeczku od razu wrzeszczy i płacze wniebogłosy MAMA MAMA. Tato przynosi go do mnie do łóżka i mały się cieszy jakby mnie miesiąc nie widział :) Jak wracam z pracy to muszę z nim wszystko robić, nie da się zbyć. Więc stoi na krześle przy blacie i „kroi”, miesza i wyciera szmatką blaty :) Jak nic Michałek pokazuje swój charakterek, który podczas pobytu w szpitalu musiał poskromić. A za chwilkę jak odetchnie po szpitalu to będzie spał spokojnie. Tego Wam życzę :) Uściski i całuski dla przystojniaczka naszego :*:*:*

    Odpowiedz
  8. Mama Kamilka

    Napewno wszystko sie unormuje, pewnie Misio musi nabrać przzekonania, ze Mama i Tata są blisko i ze jest w soim domku i nigdzie nie idzie. Ja tez robię wszystko i nic ;) w domu z Synkiem na ręku bądź goniac Go po domu bo raczkuje;), wiec wiem co to oznacza. Wierze, ze Misiaczek szybko dojdzie o siebie i kochani Rodzice tez. Dodam, ze cały czas intensywnie działam zbierając pieniążki dla Misia, rozklejam plakaty, rozdaje ulotki, wystawiam aukcje. Całuje Was.

    Odpowiedz
  9. mama

    Kiedy mój synek skończył rok, trafił na tydzień do szpitala ( zapalenie oskrzeli i podejżenie alergii – niby nic wielkiego ). Po powrocie przez przeszło dwa tygodnie wisiał na mnie jak małpka. Nie mogłam wyjść nawet do toalety. Nawet tata mu nie wystarczał. Budził się w nocy z płaczem, spał z nami w łóżku itd.
    To trzeba przejść. Musi Pani pamiętać że dla naszych maluszków szpital to naprawdę duży stres ( a zwłaszcz adla Michałka ), ale to minie.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  10. Magda

    aaa zapomniałam zameldować, że ja też werbuje kogo się da do wpłacania pieniążków na wyjazd do Niemiec! Wczoraj pół mojej rodziny klikało w swoich bankach wysyłając pieniążki dla Misia :) więc skoro tyle ludzi działa to nie ma co się martwić o uzbieranie pozostałej kwoty :)

    Odpowiedz
  11. apsikk

    Pani Madziu,

    to cos bylo generalnie tej nocy. Moja dwojka dzieci wybudzala sie, a synek w wieku Michasia nie spal do…2:30 nad ranem i tez plakal i nie mozna go bylo uspokoic. Bedzie juz dobrze – zobaczycie :)
    buziaki wielkie!!! :)

    Odpowiedz
  12. AgnieszkaK

    No i nie ma to jak pocieszenie od innych mam, nie? :))) Ja tez się dołączam do tego chóru i melduję, że moje dziecko też mnie nie opuszcza na chwilę jak tylko przyjdę z pracy do domu i oczywiście przez całe weekendy. Ma 13 m-cy i „wiszenie” na nodze tudziez na biodrze mamy ma opanowane do perfekcji. Prawda ile rzeczy można zrobić jedna ręką?
    Od razu lepiej Pani Magdo, prawda?:))) Kochani to wszystko oznacza, że wracacie do normalnego życia.

    Odpowiedz
  13. mama Witusia

    Dzieci, tak jak i dorośli, raz śpią lepiej raz gorzej :) Ja chodzę niewyspana do pracy, bo synek o 1 w nocy jest super wyspany i chce się BAWIĆ. Masakra ;) Albo ryczy nie wedzieć czemu. Także wszystko na dobrej drodze :) Trzymajcie się ciepło!!!

    Odpowiedz
  14. Nat

    Witam
    Ten mały łobuz jednym uśmiechem ze zdjęcia skradł moje serce. Trzymamy kciuki razem z moim 20 miesięcznym synkiem. Dla Michałka jest to też nowa sytuacja, na pewno potrzebuje kilku dni, ja i mój synek po przeprowadzce, zazywaczj spokojny, nagle przez 3 tygodnie nie opuszczał mnie na krok. Cieszymy sie że jesteście juz w domu. Dużo zdrówka dla Michałka i dla całej rodzinki.

    Odpowiedz
  15. ala

    Na pewno wszyscy sąsiedzi cieszą sie z tak uroczego sąsiada.A Misiałek musi nacieszyć sie ż ema mamę i tatę tylko dla siebie :))))A może by tak program Elżbiety Jaworowicz pomógł zebrać brakujące pieniązki ?Ludzie zamiast nowej bluzeczki to wpłacajcie na pomoc dla Misiałka!!!!!

    Odpowiedz
  16. w

    Z Michalka tez opadaja emocje. Dorosli sie budza a co dopiero takie malenstwo. Ale bedzie dobrze, musi byc… razem z moim 2,5 letnim synkiem trzymamy kciuki za zdrowie Misia. pieniazki wplacone, zakretki zbieramy. wszystkie plyny w lazience stoja bez nakretek :)

    Odpowiedz
  17. Ania

    Michałek ma teraz ciężki okres ale napewno wszystko sie ułozy i napewno da mamie troche luzu jak tylko przywyknie do sytuacji ze znowu jestescie caly czas razem

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.