Ciężka sprawa

Dziś już wtorek, czas szybko leci… Mam wrażenie, że im bliżej jesteśmy wyjazdu do Krakowa tym szybciej ucieka jakby chciał mi zrobić na złość…
Strasznie się boję…  czuję jak ból i strach ściska mi serce… Pojawia się pytanie jak Michaś sobie poradzi pod nieobecność mamy? Co będzie gdy się obudzi w nocy a nie mama go przytuli? Co będzie rano, gdy wstanie, będzie wołał „mama” i wejdzie nowa „ciocia”? Jak on to zniesie? Co on sobie pomyśli? Jak zareaguje? Milion pytań bez odpowiedzi…
Jedyne co mogę mogę przewidzieć to morze słonych, malutkich, kochanych łez Misia, który będzie chciał tylko do mamy…
Oddałabym wszystko, żeby czwartek NIGDY nie nadszedł ;-( 

Prosimy, udostępnij dalej!

8 myśli nt. „Ciężka sprawa

  1. agnieszka

    Witam.Pani Magdo,przepraszam że pytam ale na jak długo zostawia pani Misia samego?kiedy po takim zabiegu można dziecko przytulić? pozdrawiam i trzyma kciuki.
    P.S. ciocie napewno zrobią wszystko żeby nie płakał zbyt mocno,tego może być pani pewna:)

    Odpowiedz
    1. Magda Tryka Autor wpisu

      Na początek około 7 dni, później być może 1-2 dni przerwy i później megachemia a wtedy już na miesiąc :(

      Odpowiedz
  2. anna

    Rozumiem Cię i wiem co przezywasz. Miałam podobnie-widziałam morze malutkich, czystych łez mojego synka. Moja rada-musisz się uodpornić, znieczulic na ten czas. taka blokada. Dla dobra swojego i dziecka. Ja tak zrobiłam i okazało się to dobre. Michałek wyszedł z opresji. Pozdrawiam Anna

    Odpowiedz
  3. Monika

    Tyle czasu….
    Dacie radę…
    Najważniejsze żeby leczenie pomogło…

    Pozdrawiam i …
    będzie dobrze…
    musi być…

    Odpowiedz
  4. Agnieszka

    Jesteś bardzo dzielna- codziennie modlę się za Michałka- za Was nowenna Trzech Zdrowaś Maryja. Niech ten czas szybko minie!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.