Bilans roczny

Czas podsumować naszą terapię…

Do Greifswaldu zawitaliśmy 8 czerwca, a opuściliśmy 12 grudnia-co nam daje 187 dni kuracji, z czego 120 dni spędziliśmy w Niemczech, a 67 dni w Polsce.
W tym czasie Michaś dostał 50 bolesnych zastrzyków po 25 w każdą nóżkę i spędził (razem z mamą) 35 dni w szpitalu.

Przejechaliśmy 10 000 km (tatuś 18 000), każda podróż zajęła nam ok 10 godzin czyli spędziliśmy w samochodzie ponad 4 doby.

Na blogu ukazało się 201 wpisów oraz 2 310 komentarzy.

Był to dla nas, a szczególnie dla Miśka bardzo ciężki oraz intensywny rok. W styczniu 2013 roku Michaś przeszedł wysokodawkowaną chemioterapię z autoprzeszczepem szpiku, następnie na przełomie kwietnia i maja radioterapię oraz czerwca do grudnia od immunoterapię.

Z całego serca ślicznie dziękujemy WSZYSTKIM, którzy dołożyli swój grosik do sfinansowania terapii Michałka, dziękujemy za wspaniałe komentarze, za e-maile, sms-y, telefony, za każde dobre słowo skierowane do nas, za każdą modlitwę i za to, że byliście i wciąż jesteście z nami. Momentami było bardzo bardzo ciężko, ale dzięki wsparciu jakie otrzymaliśmy od Was, daliśmy radę!!! Nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich z imienia i nazwiska ale bardzo byśmy chcieli jeszcze raz każdemu z osobna podziękować. 

5 stycznia wyjeżdżamy do Greifswaldu na badania kontrolne, jeżeli wszystko będzie w porządku kolejna wizyta z badaniami kontrolnymi odbędzie się w kwietniu. W dalszym ciągu prosimy o modlitwę za Michałka, teraz wszystko w rękach Boga.

Jeszcze raz wszystkim z serca dziękujemy i zapewniamy dozgonną wdzięczność popartą modlitwą za wszystkich darczyńców i ludzi wielkiego serca, bo bez Was nie byłoby nierefundowanego leczenia Michałka !!!!!!

Prosimy, udostępnij dalej!

5 myśli nt. „Bilans roczny

  1. anonimowa ciocia

    ledwie powstrzymałam łzę pod powieką :) wiem że wsparcie dużo daje, ale nie zapominajcie drodzy rodzice, że ta siła jest w Was. i nigdy jej nie zabraknie. będę się modlić za Waszego synka i jestem pewna, że jak już będzie dużym chłopcem to stanie przed Wami i powie, że jesteście cudowni. zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i szczerze ufam, że razem z maleńkim Jezusem rodzi się także na nowo Nasz/Wasz Michałek. wierzę, że zaczniecie teraz jeszcze szczęśliwsze życie:) Wesołych! :*

    Odpowiedz
  2. Magda

    Faktycznie łezka się w oku kręci od tych faktów… czasami okrutnych w starciu z tak małym człowieczkiem :( Ale ważne, że wszystko zmierza ku wyzdrowieniu Michałka i że każdy z nas, kto pomógł Wam w taki czy inny sposób, miał okazję zastanowić się przez chwilę nad życiem i tym co się dzieje wokół nas… To ważne by nauczyć się dostrzegać innych, otworzyć swe serce dla drugiego człowieka. Tego wielu z nas miało okazję doświadczyć dzięki Misiowi właśnie.
    A z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam aby takich ludzi nigdy wokół Was nie zabrakło, abyście byli zdrowi, szczęśliwi i kochali się każdego dnia równie mocno jak dzisiaj. Odpoczywajcie, świętujcie i weselcie się bo zasłużyliście na to jak nikt!
    Pozdrawiam i ściskam świątecznie
    Magda

    Odpowiedz
  3. sasanka29

    no i się popłakałam…ze szczęścia :) 25.12 minie rok od kiedy Was poznałam,od kiedy Michałek skradł moje serce i od kiedy zrozumiałam że tak naprawdę to co najważniejsze mam obok siebie.To dzięki Wam zaczęłam bardziej doceniać każdą chwilę spędzoną z synkiem,budziłam się w nocy i patrzyłam jak on śpi a w głowie kołatały się myśli że to takie ulotne.Michał pokazał jak dzielne i silne są dzieci ile jest w nich woli walki i chęci do życia.Od tamtych świąt Bożego Narodzenia staliście się poczęści moją rodziną, choć tylko wirtualną ale bardzo,bardzo bliską.Co rano wstawałam i modliłam się żeby szpik podjął pracę,żeby komóreczki się mnożyły,potem żeby tylko udało się zebrać pieniądze, i tak już zostało…Michałek zawsze jest obecny w moich modlitwach.A kiedy się udało byłam dumna że mogłam ,choć odrobinkę pomóc.Całuję Was kochani gorąco a najgoręcej Małego Wielkiego Bohatera.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.