Zwykła codzienność

Kochani, długo nic się nie odzywaliśmy. Misiek po zakończonej terapii ma w sobie tyle energii, że nie chce chodzić za wcześnie spać i jak tylko zaśnie on to zaraz zasypiam ja ;)
A u nas, hmmm…. jakby to powiedzieć… NORMALNIE :) Jest fajnie, naprawdę fajnie. Kilka dni temu powrócił apetyt i w końcu mogę odetchnąć z ulgą. 
Jutro zaczynamy ósmy, przedostatni cykl kwasem retinowym, i niestety znowu buźka będzie wyglądała brzydko i pojawią się ranki, ale nie mamy wyboru. Zostały tylko dwa x 2 tygodnie i dwa tygodnie przerwy pomiędzy cyklami. Damy radę, jak zawsze :)
Załączam zdjęcia z dzisiejszej „sesji ręcznikowej”, ciężko było Miśka uspokoić tak się cieszył. To reakcja na dobre wiadomości z Greifswaldu, gdzie na badaniach kontrolnych od poniedziałku przebywa Marcinek Sporek :)
????)WP_001725

?POZDRAWIAMY SERDECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Prosimy, udostępnij dalej!

18 myśli nt. „Zwykła codzienność

  1. Anonim

    Cieszymy sie razem z Wami Kochani!
    Misiek przesłodki jak zawsze, buziaki dla Misia i Misiowej rodzinki :-)

    Odpowiedz
  2. Lena

    Jak to dobrze, że u Was po prostu normalnie :) I żeby już tak zostało…
    Milion buziaków dla Misia! Jak zwykle wygląda cudownie !

    Odpowiedz
  3. grazina3

    PAni AMgdo naprawde sie ciesze samymi dobrymi wiadomościami
    Caluski dla Misia, jaki on jest slodziak !!

    Odpowiedz
  4. Anonim

    …jak dobrze , że jest normalnie…szczęście ma tak różny wymiar…my cieszymy się z Państwem:) buziaki dla Michałka

    Odpowiedz
  5. sasanka29

    Super,nareszcie nadeszła ta wyczekana szara codzienność,życzę Wam aby tak już zostało na zawsze.

    Odpowiedz
  6. bbb

    Zwykła codzienność może być wspaniała :) Dla Was zapewne jest miłą odmianą po miesiącach w szpitalu i bardzo dobrze, tak powinno być. Misiek się „rozkręca” a tu wiosna za oknem i będzie coraz ciekawiej.
    P.S. Filipek już wśród Aniołków…

    Odpowiedz
  7. anonim

    strasznie rzadko ostatnio piszecie…jak misiek jezdzil na leczenie to wpisy pojawialy sie czesciej a teraz tak sporadycznie , czy to dlatego,ze juz wsparcia nie potrzebujecie?

    Odpowiedz
  8. Magdalena Tryka

    Rzadkie wpisy wynikają raczej z braku czasu i powrotu do normalnego życia. Gdy Michał był słabszy, więcej spał a mniej rozrabiał wtedy miałam więcej czasu by coś napisać a teraz wszystko się odmieniło- na szczęście.
    Poza tym nie ma co pisać, każdy dzień jest praktycznie taki sam i bez sensu pisać ciągle o tym samym. W dalszym ciągu prowadzę bloga, będę informowała od czasu do czasu co u Michałka i o ważniejszych sprawach z nim związanych ;)

    Odpowiedz
  9. Monika

    Bardzo dobra odpowiedz Pani Magdo; ludzie sa wscibscy i roszcza sobie dziwne prawa i maja jakies oczekiwania w zamian za udzielona pomoc. Zagladam do was bardzo czesto i brak wpisu mnie uspokaja- powrot do normalnosci! Zycze wam jak najmniej wpisow a jak najwiecej, wrecz samej normalnosci! Calusy dla Michalka

    Odpowiedz
  10. Ania S

    Wiedziałam, ze kiedyś ktoś się upomni o wpis, wypominając pomoc!!! To jest po prostu nie do pomyślenia. Tak samo było na blogu Szymonka Eflera (tylko niestety inna sytuacja). Ludzie pomyślcie 10 razy nim coś napiszecie!!!!!! Dużo zdrówka dla kochanego Michałka

    Odpowiedz
  11. Lena

    A ja bardzo się cieszę, że nic nie piszecie bo to znak, że wszystko u Was w porządku :) Zaglądam tu czasem i uspokajam się, widząc że nic się nie dzieje… Popatrzę tylko na zdjęcie Misia i uśmiecham się na ten widok :)
    Trudno wymagać żebyście teraz latami prowadzili bloga i opisywali jak wygląda Wasze życie.

    NAJWAŻNIEJSZE, ŻE MICHAŁEK MA SIĘ DOBRZE I WRESZCIE MA NORMALNE DZIECIŃSTWO. TO DLA NAS NAJPIĘKNIEJSZA WIADOMOŚĆ!

    Odpowiedz
  12. Ewa

    No nie, ale sie wkurzylam! Co to za beznadziejna osoba ten wpis umieściła! Ostatnio rzadziej do Was zaglądam, ale o Misku nadal często myśle, i troche w sumie mi brak regularnych relacji na temat, co u Michalka słychać, bo bardzo sie przywiazalam do Waszego cudownego łobuziaka. Jakkolwiek w życiu by mi do głowy nie przyszło roszczyc sobie jakies wyimaginowane prawa do…w sumie to nawet nie rozumiem, co ta osoba w ogole od Państwa chce?!
    Cieszę sie ogromnie, ze u Was wszystko w porządku i po prostu nareszcie normalnie żyjecie, bez szpitali, etc.
    Ściskam gorąco :-)

    Wstydu pi prostu nie ma z

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.