700

Michaś ma dziś 700 leukocytów, powoli, od wczoraj schodzimy z morfiny, już ma tylko trzy razy na dobę minimalną dawkę. Jutro nie będzie w ogóle bądź co 12 godzin, takich leków nie można odstawić z dnia na dzień. Nie widać by Michałek jeszcze potrzebował czegoś przeciwbólowego, mówi ładnie, ba, nawet odważyłabym się powiedzieć, że bez morfiny jest sobą. Byłam przekonana, że morfina przyniesie mu ukojenie w bólu… i rzeczywiście mu pomogła, ale z drugiej strony bolał go brzuszek i wtedy musiał dostać leki rozkurczowe. Teraz już jest o wiele lepiej, już nie żali się i nie płacze, coraz rzadziej pielęgniarki nas odwiedzają bo nie mają po co…
Misiałek z niecierpliwością czeka na swoje ulubione mleczko, ma dość diety „z okazji” niskich wartości. Buntuje się, nie chce jeść a tylko jedzenie może mu pomóc w regeneracji. Wcale mu się nie dziwię bo ile można jeść wodę (rosół) z ryżem, ciastka bezglutenowe, kisiel,  mleko i deserki sojowe. Ja tego nie jadłam, ale też już nie mogę się na to patrzeć. 
Wczoraj otrzymaliśmy z fundacji kolejny wyciąg z konta, mamy już 57% całej kwoty.
Z całego serca dziękujemy WAM WSZYSTKIM za wszelką pomoc i tą finansową i zaangażowanie, każda złotówka na koncie Michałka przyczynia się do ratowania jego życia!

Prosimy, udostępnij dalej!

22 myśli nt. „700

  1. Ania

    Bardzo dobre wieści:) Michałku ale z Ciebie silny i dzielny chłopczyk Ciocia Ania nie może wyjść z podziwu:) No mały łobuziaku dałeś rade

    Odpowiedz
  2. Paweł

    Wiedziałem że da rade dzieci są silne i mocne czy mam kciuki za michałka zęby rósł w siłę cały czas i zęby szybko do zdrowia wracał

    Odpowiedz
  3. aga

    a ja Pani Magdo dziękuję za to, że jest Pani prawdziwą Mamą przez duże „M” i jest z Michałkiem w ten trudny czas!
    bardzo mnie cieszą te dobre wieści!

    Odpowiedz
  4. Aga

    Gratuluję. Z wielką niecierpliwoscia czekam na każdą wiadomość. I każdy nowy wpis uspakaja coraz bardziej. Widok zdrowiejacego Michasia pewnie dodaje sił rodzicom. Ściskanie Was mocno.

    Odpowiedz
  5. Gabi

    Same świetne informacje dla wszystkich, którzy śledzą walkę Michałka. To niesamowite jak taka mała osóbka może zaangażować tyle osób w jednym celu, ale przede wszystkim ile ma siły, żeby przeciwstawić się chorobie. Trzymam kciuki za Michasia. Teraz już na pewno będzie tylko lepiej :)

    Odpowiedz
  6. Agata

    Podpisuję się obiema rękami pod wpisem agi. Cudowna z Pani mama, oddana całkowicie swojemu dziecku. Dzieci, które mają kochających i wspierających je rodziców szybciej wracają do zdrowia. DUUUŻO ZDROWIA :))

    Odpowiedz
  7. Agnieszka K

    Michałku dziecinko jak ja się bardzo cieszę, ze się już lepiej czujesz! Mama też jakoś bardziej optymistycznie pisze:) teraz musisz duuuuuuuużo jeść, żeby nadrobić te dwa tygodnie i nabrać sił. Tak się wszystko powolutku zaczyna dobrze układać: ty zdrowiejesz, pieniążki wpływają na konto. Bardzo wierzę w to, że wszystko się uda i rozpoczniecie takie zwyczajne życie z „przyziemnymi” problemami. Bardzo Wam tego życzę.

    Odpowiedz
  8. Marta i Oli

    Kolejne dobre wiesci :) oby tak dalej Michalku a nawet jeszcze wiecej zdrowiej i nabieraj sil.
    A my w dalszym ciagu pomagajmy juz jestesmy coraz blizej :) pozdrawiamy i buziole dla Misia

    Odpowiedz
  9. mama Witusia

    Z całego serca wierzę, że wszystko będzie dobrze :) A jak ja tak mówię, to tak jest ;) Pomagamy, jak możemy, w pracy zbieramy nakrętki dla Misia. Ta historia jest mi bardzo bliska, może z powodu, że obie jesteśmy młodymi mamami. Wszystko będzie DOBRZE.

    Odpowiedz
  10. Mama Kamilka

    Cudownie, od rana co chwila sprawdzałam stronę bo nie mogłam się doczkać wiadomości. Cudownie, strasznie sie cieszę Misiaczku. Juz niedługo i będzie po wszystkim i wreszcie szpital zamieni sie w plac zabaw:). Super, że konto pęcznieje, sama robie co mogę żeby zebrać dla Misia jak najwięcej p;ieniążków. Całusy

    Odpowiedz
  11. Pati

    Cały czas trzymam kciuki!! I wierzę, że jeszcze trochę i Michałek będzie zdrowy :) Cała Wasza trójka jest na prawdę silna, i godna podziwu! I też potwierdzam, Pani jest wspaniałą Mamą a Pan wspaniałym Tatą. A Michałek cudownym Synkiem. I takim naszym Słoneczkiem ;) Każdego dnia o Was myślę. Niestety, wiem jaka ta choroba jest okrutna, ale wierzę, że pokonacie tego potwora! Buziaki dla Michałka :*

    Odpowiedz
  12. J&F

    Też jestem mamą takiego Malucha i oboje – On i Ja – cały czas wysyłamy do Was baaardzo pozytywne myśli !
    A, że optymizm i uśmiech to największe z sił w walce z chorobami, uśmiechajcie się wbrew wszystkiemu, a zobaczycie, że już niedługo słoneczko będzie dla Was świeciło cały czas :))

    Odpowiedz
  13. Magda

    Magda, dziękujemy za wszystkie bieżące dane. Podziwiam, że masz siłę i głowę do tego by tak często dawać wpisy… ale to jest ważne. Każda wiadomość, że stan zdrowia Michałka zmienia się na lepsze, jest ogromną radością !!! Bądźcie dzielni tak jak do tej pory i wygracie tą walkę ! W nas macie wsparcie, również pamiętamy w modlitwie… Przecież Pan Bóg nie odmówi tylu osobom, które się modlą o to samo…. Trzymajcie się Kochani ! Będzie dobrze :)

    Odpowiedz
  14. Edyta

    Misiek, widać masz silne wsparcie z Góry..! my je tylko ‚mobilizujemy’ modlitwą… i wierzymy mocno w odpowiedź :) Magda i Damian dużo wiary i siły Wam życzę z całego serca! przytulam

    Odpowiedz
  15. ala

    ;)))))))))))))))))cieszymy sie z waszego szcęscia :)pieniązki zbierajcie sie szybciutko!!!!!!Michalek ich naprawdę potrzebuje!!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.